Po serii pięciu domowych, ligowych porażek w Osjakowie i dwóch miesiącach bez wygranej na „własnym podwórku" WKS 1957 Wieluń wreszcie odniósł upragnione zwycięstwo. Na stadionie w Osjakowie podopieczni duetu Surowiak–Wira pokonali BKS Start Brzeziny 3:0, a bohaterem został Vladyslav Fantalin, który zdobył klasycznego hat-tricka po wejściu z ławki. Trener i piłkarz Kamil Wira nie krył satysfakcji, podkreślając wagę zwycięstwa w walce o ligowy byt.
Wieluń znowu zwycięski w Osjakowie. Fantalin katem Brzezin, a Wira: „Liczy się tylko zespół”
W środę, 4 czerwca, WKS 1957 Wieluń w końcu przerwał fatalną domową serię i wygrał ligowy mecz – po raz pierwszy od ponad dwóch miesięcy. Na Stadionie Miejskim w Osjakowie, gdzie wielunianie tymczasowo rozgrywają swoje domowe spotkania z powodu remontu obiektu w Wieluniu, pokonali ostatni w tabeli Betcris 4. ligi BKS Start Brzeziny 3:0 w meczu 32. serii gier. Choć goście z Brzezin zamykają ligową stawkę, mecz wcale nie należał do łatwych. W pierwszej połowie dominacja WKS-u 1957 nie przełożyła się na bramki, a kibice mogli mieć deja vu z wcześniejszych nieudanych spotkań. Dopiero druga część meczu przyniosła upragnione gole – a wszystko za sprawą rezerwowego Vladyslava Fantalina.
Fantalin pojawił się na murawie w 58. minucie, zmieniając Kamila Wirę. Już dwie minuty później otworzył wynik, zaś w 67. minucie podwyższył prowadzenie. W doliczonym czasie gry Ukrainiec z zimną krwią wykorzystał rzut karny, kompletując hat-tricka i przypieczętowując wygraną WKS-u 1957. – Zdawaliśmy sobie sprawę, że musimy dziś zapunktować za trzy punkty, nie było innej możliwości. Stadion Miejski w Osjakowie rzeczywiście w ostatnich spotkaniach był pechowy dla nas, natomiast my przed spotkaniem nie mieliśmy tego w głowach. Po prostu wyszliśmy z nastawieniem, że interesują nas tylko i wyłącznie trzy punkty – mówił po meczu grający asystent trenera, Kamil Wira. – W pierwszej połowie mieliśmy trochę sytuacji, które nie przełożyły się na bramkę. Pozostawaliśmy jednak spokojni, wiedzieliśmy wychodząc na drugą połowę, że plan uda się zrealizować – dodawał grający szkoleniowiec.
Kadra, która się uzupełnia
Wira nie szczędził pochwał dla swojego podopiecznego, ale równie mocno akcentował znaczenie całej drużyny. – Vlad dał świetną zmianę. Nasza kadra liczy dwudziestu kilku piłkarzy i wiadomo, że musimy się uzupełniać. Są rotacje, nie zawsze wychodzimy jednym składem. Niektórzy są zmęczeni, inni wracają po kontuzjach. Natomiast najważniejsze, że jesteśmy zespołem. To, czy ktoś rozpoczyna mecz od pierwszej minuty, czy dostaje 30 albo 15 minut – nie ma znaczenia. Staramy się wpoić, żeby każdy dawał z siebie wszystko niezależnie od czasu, jaki spędza na boisku – zaznaczał w rozmowie z kulisy.net.
Walka o utrzymanie trwa
Dzięki wygranej WKS utrzymał 14. miejsce – ostatnie potencjalnie bezpieczne w tabeli. Ma sześć punktów przewagi nad Zawiszą Rzgów, ale wciąż nie jest jasne, ile drużyn spadnie z ligi – trzy czy cztery. Każdy punkt jest więc na wagę złota, a przed zespołem dwa finałowe mecze sezonu: w najbliższą sobotę (7 czerwca) wyjazd do Sulejowa na starcie ze Skalnikiem oraz tydzień później – 14 czerwca – domowe starcie z wiceliderem, RKS Radomsko. – Do Sulejowa w sobotę jedziemy z nastawieniem zdobycia trzech punktów, bo przecież sprawa utrzymania wciąż pozostaje otwarta. Piątkowy trening musimy przepracować jak najlepiej, aby do tego sobotniego spotkania ze Skalnikiem przygotować się bardzo dobrze. Ważna będzie również regeneracja, a także koncentracja, aby z dużą pewnością siebie jechać do Sulejowa i wejść w to spotkanie – kontynuował Wira.
Apel do kibiców
Na koniec naszej rozmowy trener Kamil Wira zwrócił się z prośbą do fanów zespołu. – Prosimy o trzymanie kciuków w sobotnim meczu z Sulejowem oraz o przybycie na stadion w Osjakowie za tydzień w sobotę. Będzie to nasz ostatni, domowy mecz w sezonie z RKS-em Radomsko.
Spotkanie ze wspomnianym RKSem Radomsko wiceliderem tabeli, które zakończy sezon 2024/2025 Betcris 4. ligi, rozpocznie się w sobotę, 14 czerwca, o godzinie 16:00, oczywiście na Stadionie Miejskim w Osjakowie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze