Reklama

Klub seniora na razie wirtualnie

Seniorzy z gminy Konopnica z niecierpliwością czekali na zajęcia w przygotowywanym specjalnie na ich potrzeby klubie. Póki co spotkania nie mogą się odbywać w nowo wyremontowanym budynku. Przez pandemię i związane z nią ograniczenia w spotkaniach osób, zajęcia Klubu Seniora odbywają się za pośrednictwem zdalnych kanałów komunikacji, czyli z wykorzystaniem rozmów telefonicznych i filmików.

W pierwszym tygodniu lutego zatrudniona instruktorka starała się wybadać potrzeby seniorów. Na stronie internetowej Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Konopnicy pojawił się filmik z ćwiczeniami, które można wykonywać samodzielnie pt. „rosnę i opadam”.
Za to kolejne zajęcia to była już wymiana przepisów na najlepsze pączki i faworki, niestety dalej rozmowy mogły się odbyć tylko przez telefon.  Na uczestników czekała też kolejna porcja ćwiczeń „ zaciskanie i otwieranie dłoni”.
- Na pewno przystępując do realizacji tego projektu nie tak wyobrażaliśmy sobie start naszego Klubu „Senior +”. Czekamy aż sytuacja epidemiologiczna się zmieni i zajęcia będą mogły odbywać się stacjonarnie. Cieszy nas ogromne zainteresowanie seniorów z naszego terenu działalnością placówki, bo chętnych zapisało się sporo – relacjonuje Katarzyna Gołębiowska, kierownik GOPS-u, która pełni też obowiązki szefowej Klubu. Wójt podjął decyzję o powierzeniu tej roli Gołębiowskiej, ponieważ na wakat, pomimo ogłoszonego naboru, nie było chętnych. 
- Póki co zatrudniony instruktor prowadzi zajęcia w takiej formie, w jakiej w obecnych warunkach może.
Plany placówka ma jednak bardzo ambitne.
-  Klub Seniora ma się stać miejscem spotkań i integracji osób starszych, ale nie tylko.  Członkowie mają tu do dyspozycji salę do ćwiczeń z drabinkami i piłkami. Pomieszczenie na rehabilitację, może nie jest duże, ale spełni swoją funkcję.  Toalety są przystosowane do wymogów osób starszych.  Na wyposażeniu są sprzęty gospodarstwa domowego, jak zastawa czy garnki – wójt Grzegorz Turalczyk z zadowoleniem oprowadza „Kulisy…” po budynku. Seniorzy będą mogli tutaj wspólnie usiąść przy stole czy po prostu obejrzeć film, do czego zachęca wygodna kanapa i kilkudziesięciocalowy telewizor.
- Mamy nadzieję, że to miejsce stanie się areną wymiany doświadczeń, umiejętności. Także tych kulinarnych czy rękodzielniczych.   Plany są ambitne, bo docelowo będzie możliwość skorzystania z usług rehabilitanta i psychologa. Mają się odbywały zajęcia manualne, także z florystyki – zapewnia wójt.
-Przede wszystkim Klub powstał, aby seniorzy po prostu mogli przyjść i posiedzieć, spotkać się, oderwać od codziennej rutyny. Mogą sobie tutaj też popitrasić, usiąść przy kawie – uważa.
Turalczyk zastanawia się nad uruchomień dwóch grup, zamiast jednej, ponieważ zainteresowanie wśród miejscowych seniorów było wręcz ogromne.
- Być może te grupy byłyby mniej liczne, miały po 20 osób, ale  chciałbym, aby wszyscy chętni mieszkańcy  mieli możliwość, uczestnictwa w tych zajęciach. Nie chciałbym,  aby pojawił się np. zarzut, że przeprowadziliśmy jakąś selekcję. Klub jest po to, aby służył wszystkim chętnym.
Póki co śnieg przykrył cały teren wokół budynku, ale Grzegorz Turalczyk opowiada, że na wiosnę otoczenie Klubu nabierze estetyki.
- Zostało rozebrane ogrodzenie, nawieziono ziemi, wokół zostanie wysiana trawa – mówi.
Na Klub Seniora został zaadaptowany budynek, w którym wcześniej mieścił się posterunek policji. Całość kosztowała prawie 400 tys. zł, choć pierwotne wyceny opiewały na niespełna 200 tys. zł. Część środków, 150 tys. zł pochodziła z rządowego programu „Senior +”. Kolejne 150 tys. zł samorządowcy przeznaczyli z pierwszej transzy wypłaconej w ramach Funduszu Inwestycji Lokalnych.
- Prace ziemne, drogowe staniały, ale w ostatnim roku sporo osób zaczęło prowadzić remonty, wzrosły ceny nie tylko na usługi tego typu, ale również na materiały wykończeniowe. Firmy budowlane zaczęły mieć też problemy z naborem pracowników – podaje wójt.
- Tymczasem do przetargu stanęły dwie firmy. Jedna z nich była gotowa wykonać roboty za prawie 340 tys. zł, a druga za ponad 470 tys. zł. W tej sytuacji już trzeba było się pogodzić, że będzie drożej i decydować szybko, aby ekipa mogła wejść i robić – zaznacza Turalczyk. 


Magdalena Lizurej
[email protected]
 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości