Reklama

Konsultacje w sprawie kanalizacji

 

W czwartek 25 stycznia odbyło się pierwsze spotkanie konsultacyjne w sprawie budowy kanalizacji sanitarnej w Toporowie, Kamionie i Przywozie. Uczestniczyli w nim mieszkańcy tych miejscowości, wójt Leszek Gierczyk z pracownikami gminy oraz projektanci.

 

Prace nad tą kanalizacją trwają już od kilkunastu miesięcy. Powstała już jej wstępna dokumentacja, którą opracowała firma MP Projekt z Wronek w województwie wielkopolskim.

Czwartkowe spotkanie miało na celu zapoznanie zainteresowanych mieszkańców z tym projektem.

Reklama

Na początku wójt Leszek Gierczyk zwrócił się do ludzi z prośbą o wyrażenie zgody na poprowadzenie niektórych odcinków kanalizacji przez ich posesje.

- Prosiliśmy projektanta, aby szczególnie wzdłuż drogi powiatowej zaprojektować sieć przy granicy, ale na terenie prywatnych nieruchomości – mówił. - Bo budowa sieci kanalizacyjnej w drodze jest znacznie droższa. Wymaga później odtworzenia nawierzchni, jak również trzeba zapłacić za umieszczenie urządzeń w pasie drogowym. A to są duże pieniądze i ma to potem bezpośrednie przełożenie na cenę ścieków.

Reklama

Uspokoił również mieszkańców, że poprowadzenie kanalizacji przez ich posesje, nie spowoduje zniszczeń podwórek, ogrodów, czy przejazdów.

- Teraz są technologie bezwykopowe tak zwany przewiert sterowany – tłumaczył Leszek Gierczyk. - Nie powoduje on ingerencji w kostkę, czy inne utwardzenia albo w nasadzenia na nieruchomości. Dlatego byłbym bardzo zobowiązany, jeśli wyrazilibyście zgodę na zastosowanie na waszych posesjach takiej technologii, bez rujnowania podwórek.

Prośbę swą poparł przykładem mieszkańców Przycłap, którzy zgodzili się na zaprojektowanie sieci kanalizacyjnej biegnącej przez ich gospodarstwa.

Reklama

Wójt przekonywał również, że korzystanie z sieci zbiorczej jest zdecydowanie wygodniejsze, niż montowanie oczyszczalni przydomowych.

- Jeśli ktoś ma taką oczyszczalnię i nie chce się podłączać do sieci, to w porządku – mówił. - Ale ścieki z oczyszczalni przydomowej muszą mieć takie same parametry, jak ze zbiorczej. I jeżeli tego nie osiągają, to znaczy, że system nie działa i do gruntu trafiają ścieki brudne, nieoczyszczone, a to już jest karalne. Ponadto już niedługo każdy będzie musiał udokumentować, że nieczystości z przydomowej oczyszczalni odpowiadają określonym parametrom. Takie badania będą robione dwa razy w roku, a jeśli wyniki okażą się nieodpowiednie, to nawet częściej. Koszt takiego badania to około tysiąca złotych. Natomiast przy korzystaniu z systemu zbiorczego, mieszkańców już nie obchodzi, jakie parametry mają ścieki, czy też to, że szambo się przepełniło.

Reklama

Wójt Gierczyk poinformował również o trwających w gminie kontrolach w zakresie wywozu nieczystości z posesji. W pierwszej kolejności prowadzone one są w miejscowościach już skanalizowanych. Sprawdzane jest, czy gospodarstwa mają umowy z firmami na taką usługę oraz czy posiadają faktury potwierdzające wywóz.

- Przepisy się bardzo uszczelniają – tłumaczył Leszek Gierczyk. - Jeśli ktoś nie podłączy się do kanalizacji, będzie musiał wykazać, że ilość wody, którą zużytkował - z wyłączeniem tego, co poszło na cele gospodarskie, a co rejestruje odrębny podlicznik – pokrywa się z ilością wywiezionych ścieków. Na razie nie ma jeszcze żadnych kar w tym zakresie, ale się pojawią.

Reklama

Teraz cena ścieków odprowadzanych do kanalizacji wynosi w gminie 4,50 zł netto za 1 m 3. A wywiezienie takiej samej ilości przez firmę to już koszt około 30 zł.

Obecny na czwartkowym spotkaniu w Toporowie projektant przedstawił natomiast ogólną koncepcję przebiegu kanalizacji na terenie wspomnianych wsi. Pierwsze założenie jest takie, że będzie to kanalizacja głównie w układzie grawitacyjnym. Jednak tu, ze względu na ukształtowanie terenu, konieczne jest wybudowanie również kilku przepompowni. Drugie zaś to, że sieć przebiegać będzie przy drogach gminnych i przez tereny prywatne.

Reklama

Zebrani mogli to wszystko zobaczyć na mapach, a potem zgłosić uwagi, dopytać o przebieg kanalizacji przy swoich działkach, o możliwości podłączenia, czy zaproponować ewentualne zmiany. Teraz wszystkie te spostrzeżenia brane są pod uwagę przez projektantów przy dopracowywaniu szczegółów dokumentacji. Prace te powinny zakończyć się do 9 kwietnia.

- Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem i uzyskamy pozwolenie na budowę, będziemy mogli ubiegać się o środki unijne – mówił wójt Gierczyk. - A gdy uzyskamy dofinansowanie, to pozostanie tylko ogłoszenie przetargu i rozpoczęcie realizacji zadania.

Reklama

 

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości