Po blisko dwutygodniowej przerwie siatkarki KS Pajęczno wracają do ligowej rywalizacji. W tym czasie nie próżnowały – rozegrały dwa wartościowe sparingi, które pozwoliły im doszlifować formę przed nadchodzącym starciem z FERTA KSG AZS Warszawa.
Siatkarki Klubu Sportowego Pajęczno miały blisko dwa tygodnie przerwy między ostatnim meczem ligowym – wygraną 3:0 z SMS Ostrów Łaskovią Łask (2 lutego) – a nadchodzącym spotkaniem z FERTA KSG AZS Warszawa, które rozegrane zostanie już w sobotę, 15 lutego, początek o godzinie 17:00 w stolicy. Trener Andrzej Stelmach i jego sztab nie pozwolili jednak drużynie na zbyt dużo odpoczynku – wręcz przeciwnie, zawodniczki wykorzystały ten czas na intensywne sparingi.
Pierwszy test z wymagającym rywalem z I ligi, MKS COPCO Imielin, zakończył się porażką 1:3, o którym już Państwa informowaliśmy. Choć wynik nie był korzystny, dał sztabowi szkoleniowemu cenny materiał do analizy. Zupełnie inny przebieg miało niedzielne (9 lutego) spotkanie we własnej hali – KS Pajęczno zdeklasowało drugoligowy TSS Gdańsk, wygrywając 4:0 (25:10, 25:22, 25:21, 25:23). Choć czterosetowy wynik w jedną stronę jest nietypowy, prawdopodobnie drużyny umówiły się na rozegranie czterech partii właśnie, które jak widać padły łupem drużyny dowodzonej na boisku przez kapitan drużyny Annę Maziakowską.
Teraz kibice czekają na powrót do ligowej rzeczywistości – czy lider tabeli drugiej ligi, grupy drugiej, KS Pajęczno utrzyma dobrą dyspozycję i przywiezie punkty z Warszawy? Odpowiedź poznamy już w sobotnie późne popołudnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze