Siatkarki Klubu Sportowego Pajęczno konsekwentnie budują swoją dominację w lidze. W sobotnie popołudnie bez większych problemów rozprawiły się z AZS AWF Wrocław, dopisując do dorobku jedenaste kolejne zwycięstwo i potwierdzając, że na razie nie mają sobie równych.
Wciąż nie ma mocnych na siatkarki Klubu Sportowego Pajęczno. Zespół prowadzony przez trenera Andrzeja Stelmacha po raz kolejny zaprezentował siatkówkę z najwyższej półki i w meczu rozegranym w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 2 im. Polskich Noblistów przy ul. Grunwaldzkiej pewnie pokonał ósmą drużynę tabeli – AZS AWF Wrocław. Wynik 3:0 (25:15, 25:16, 25:20) mówi sam za siebie.
Sobotnie spotkanie, rozegrane 17 stycznia, trwało zaledwie godzinę i cztery minuty. Dla kibiców śledzących rozgrywki ligowe to już niemal znak rozpoznawczy pajęczańskiego zespołu. Gdy KS Pajęczno wygrywa w trzech setach, a takich meczów w obecnym sezonie było już pięć na dwanaście kolejek – są to szybkie, zdecydowane „rozdania”, w których rywalki rzadko mają okazję rozwinąć skrzydła. Czasem zanim publiczność na dobre rozsiądzie się na trybunach, spotkanie dobiega końca.
Nie inaczej było tym razem. Gospodynie od pierwszej piłki narzuciły swoje tempo, skutecznie punktując w każdym elemencie gry. AZS AWF Wrocław próbował nawiązać walkę, szczególnie w trzecim secie, jednak przewaga liderek była wyraźna i ani przez moment nie podlegała dyskusji. Zresztą pozytywne przyjęcie na poziomie 70% w spotkaniu świadczy o dobrej, stabilnej formie zespółu, który potrafi to przełożyć na tablicę wyników.
Na parkiecie wyróżniała się środkowa Natalia Szmajduch, która zdobyła dziewięć punktów i była najskuteczniejszą zawodniczką w barwach KS Pajęczno. Cały zespół, dowodzony przez kapitan Annę Maziakowską, zaprezentował jednak równą, solidną formę, potwierdzając aspiracje do najwyższych ligowych celów.
Przed liderkami, które mają aż dziesięć punktów przewagi (34 punkty do 24 punktów) nad drugim w stawce SMS PZPS II Szczyrk, kolejne wyzwanie. W najbliższą sobotę, 24 stycznia, KS Pajęczno uda się do Wałbrzycha, gdzie zmierzy się z trzecim w tabeli MKS Chełmiec Wodociągi. Jesienią, 8 listopada, w Pajęcznie górą były gospodynie, wygrywając 3:1. Czy tym razem historia się powtórzy? Odpowiedź poznamy już za kilka dni, choć patrząc na formę drużyny Andrzeja Stelmacha oraz Pawła Kocota, który pełni rolę drugiego trenera oraz statystyka zespołu - potrzeba tylko kolejnego potwierdzenia tego co widzimy do tej pory w wykonaniu pajęczańskiego zespołu na parkietach drugiej ligi siatkówki kobiet.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze