Reklama

LZS Staw z mocnym akcentem kończy rundę jesienną. Lider A-klasy wygrywa 11. mecz i umacnia przewagę

To jasny sygnał dla całej ligi – LZS Staw nie ma zamiaru się zatrzymać. Lider Decathlon A-klasy w świetnym stylu zakończył rundę jesienną sezonu 2025/2026 pokonując GLKS Biała po efektownym widowisku w Czarnożyłach. O kulisach meczu, dyspozycji drużyny oraz planach na wiosnę opowiada trener – piłkarz Kamil Wira.

To był mecz godny finału rundy jesiennej. W sobotę, 15 listopada, na obiekcie w Czarnożyłach zmierzyły się ze sobą dwie drużyny o zupełnie różnych celach: przewodzący tabeli LZS Staw oraz 10. w stawce GLKS Biała. Faworytem byli gospodarze – i zadanie wykonali.

Po bramkach Jakuba Domagały (38’), Kamila Wiry (51’) oraz Piotra Raszewskiego (86’) LZS Staw odniósł jedenaste zwycięstwo w tej rundzie. Goście odpowiedzieli trafieniami Mateusza Wójcickiego (83’) i Filipa Pluskoty (90+3’), ale ostatecznie to lider cieszył się z trzech punktów, mimo że gości należy pochwalić za postawę paradoksalnie przede wszystkim w pierwszych 45. minutach spotkania, choć bramki dla podopiecznych trenera Marcina Błaszczyka padały w drugiej odsłonie. Przez dużą część gry w pierwszych trzech kwadransach to goście prowadzili grę.

Reklama

Statystyki po rundzie mówią same za siebie: 35 punktów na 39 możliwych, bilans bramek 44–10, sześć punktów przewagi nad drugą Wartą Osjaków i siedem nad LKS Wierzchlas, który zamyka ligowe podium.

LZS Staw to dziś solidny, poukładany zespół, a kluczową postacią, jednoczącą drużynę jest grający trener Kamil Wira. Piłkarz z doświadczeniem zdecydowanie wyższym niż gra w A-klasie. Po ostatnim starciu trener nie krył zadowolenia:

– Jesteśmy zadowoleni z tego ostatniego meczu. Spodziewaliśmy się, że Biała, która jest w dolnych rejonach tabeli będzie walczyła o punkty bo wiadomo, że każdy mecz jest jak o życie, a na lidera też się każdy mobilizuje, więc my nie patrzymy w tabelę tylko do każdego spotkania podchodzimy w pełni zaangażowani, skoncentrowani i walczymy o trzy punkty – podkreślił Wira w pomeczowej rozmowie dla portalu kulisy.net.

Reklama

Czy LZS Staw to „słaby lider”? Odpowiedź trenera była jednoznaczna

W trakcie meczu po stracie drugiej bramki przez GLKS Biała padło określenie, że drużyna ze Stawu jest słabym liderem. I choć w ferworze boiskowej walki i emocjach można mówić dużo, to jednak pytaliśmy szkoleniowca ze Stawu o te słowa. Trener Wira nie przywiązuje do tego wagi.

– My takimi komentarzami się nie przejmujemy, każdy może mówić, co chce. My sami doskonale wiemy w drużynie, że jesteśmy silni. Tabela pokazuje, że jesteśmy solidną drużyną. Jedynie co mogę powiedzieć, to to, że w drużynie z Białej sami stwierdzili, że zagrali najlepsze spotkanie w rundzie jesiennej, a mimo to przegrali, więc to o czymś świadczy – ocenił.

Reklama

Klasa Okręgowa? „Bez ciśnienia, krok po kroku”

Czy sześć punktów przewagi i imponująca forma to już autostrada do Klasy Okręgowej?

– Szansa jest zawsze, ale my wiemy, że runda wiosenna może być jeszcze trudniejsza niż ta jesienna. Trenujemy, pracujemy krok po kroku, a to co będzie wiosną czas pokaże. Mamy bardzo młodą, ambitną drużynę. Chłopcy chcą się rozwijać, sumiennie trenują. Wiemy, że do Klasy Okręgowej sporo nam jeszcze brakuje i nie mamy wielkiego ciśnienia, że ten awans musi być, a jak nie, to będzie koniec świata. Absolutnie nie. Cieszymy się z atmosfery w drużynie. Jedynie szkoda, że jeden zawodnik nam wypadł ze składu ze względu na poważną kontuzję czeka go operacja zerwanych więzadeł krzyżowych. Gdyby nie to, oceniłbym rundę na 5 z plusem – kontynuował.

Reklama

Kibice? „Chapeau bas!”

O sile LZS Staw świadczą nie tylko wyniki, ale i dwunasty zawodnik – kibice. Transparent z hasłem "Staw to My", race w barwach klubu i wspólne świętowanie zwycięstwa. 

– Dla kibiców też wielkie ukłony, bo co mecz starają się za nami podążać, czy to mecz domowy, czy wyjazdowy. Chapeau bas, bo na trybunach robią kawał dobrej roboty, a my dobrą grą staramy się odwdzięczyć na boisku, żeby mieli na co jeździć, co oglądać i cały czas nas dopingować – zakończył trener.

Przed LZS Staw ważna zima

Lider A-klasy kończy rundę z najlepszym bilansem w lidze, świetną atmosferą, realnymi szansami na awans oraz najlepszym możliwym startem. A i wsparcie władz gminy Czarnożyły dla klubu i drużyny trenera Wiry wydaje się formalnością. Wójt Andrzej Modrzejewski w luźnej rozmowie z portalem kulisy.net podczas Gminnego Turnieju Tenisa Stołowego był pod wrażeniem drużyny chwaląc ją za postawę w lidze na czele z jej grającym trenerem, który notabene nie ma łatwego boiskowego życia. Nie zaliczymy ile razy Kamil Wira podnosił się z murawy po faulach rywali. Zima będzie więc okresem pracy, regeneracji i budowania jeszcze silniejszej drużyny. Wiosna zapowiada się emocjonująco – nie tylko dla piłkarzy, kibiców i całej ligi, ale i dla nas. Portal kulisy.net z uwagą będzie śledził walkę w każdej z części tabeli A-klasy. 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/11/2025 01:52
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości