Reklama

Marzą, by śpiewać jak najdłużej

Dziś, w ramach naszego cyklu „Co niedziela gra kapela”, przedstawiamy Ludowy Zespół Śpiewaczy „Skomliniacy”. To jedna z kulturalnych wizytówek gminy, a zarazem jej duma. Choć ma dopiero dziewięć lat, zyskał już sobie wielką popularność.

Zespół zawiązał się we wrześniu 2013 roku. Pomysł jego utworzenia zrodził się wśród części członków chóru parafialnego, który działał w tamtym czasie w Skomlinie. Należało do niego sporo osób.  

- Chcieliśmy śpiewać również troszkę inny repertuar - taki lżejszy, weselszy - mówi Jadwiga Olejnik, kierownik, a zarazem instruktor zespołu.
- Dlatego wszyscy chętni do tego spotkaliśmy się w miejscowym Gminnym Ośrodku Kultury i utworzyliśmy zespół. Przyjęliśmy nazwę: Ludowy Zespół Śpiewaczy „Skomliniacy”.

Reklama

Dołączali do niego również ci, którym piosenka ludowa była bliska, a w chórze nie śpiewali. Na pierwszą próbę przyszło 11 osób, ale wkrótce skład wzrósł do 20. 
Swój pierwszy występ „Skomliniacy” dali przed swoimi kolegami z chóru parafialnego w szkolnej świetlicy w dniu św. Cecylii, patronki śpiewu chóralnego. 

- Wtedy po raz pierwszy odważyliśmy się zaśpiewać jako zespół – kontynuuje Jadwiga Olejnik.
- I od tego czasu występujemy na uroczystościach, przeglądach, jubileuszach, festynach i przy innych, różnych okazjach.

Reklama

- Na początku nie mieliśmy strojów – dodaje Marianna Cekus.
- Występowałyśmy w swoich białych bluzkach i czarnych spódnicach. Do tego kupiłyśmy sobie takie niebieskie chusty na ramiona. Dopiero później zespół otrzymał te piękne stroje, w których obecnie występujemy. Kupiło nam je Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Skomlińskiej wspólnie z naszym Gminnym Ośrodkiem Kultury.

Od początku swojego istnienia zespół postawił przed sobą jako główne zadanie kultywowanie tradycji poprzez śpiewanie piosenek ludowych. Sięgnął tu m. in. po piosenki znajdujące się w repertuarze Zespołu Pieśni i Tańca, który powstał w Skomlinie w 1968 r. i działał przez wiele lat. 

Reklama

- Byłam wtedy młodą osobą – wspomina pani Jadwiga.
- Pracowałam już i miałam też obowiązki rodzinne. Ale, kiedy tylko mogłam, to pomagałam w tym zespole, szczególnie wtedy, jak nie miał kto akompaniować. I z tamtego okresu pamiętałam wiele melodii. Natomiast jeśli chodzi o teksty, to mam je od pani Tereni Świątek, która w tym zespole była i do której później skierowałam swoje pierwsze kroki. I właśnie te piosenki były pierwszymi ludowymi w naszym repertuarze.

Dziś ten ludowy repertuar jest o wiele szerszy. Jego znaczną część tworzą pieśni ze śpiewników Marka Dery. 

Reklama

- Bo tu, na naszym terenie, nie ma jakiejś babci, która zaśpiewałaby nam takie dawne pieśni – mówi dalej nasza rozmówczyni.
- Więc dobrze, że pan Marek Dera i pani etnograf Małgorzata Dziurowicz - Kaszuba zebrali repertuar, z którego my teraz możemy korzystać.

Bardzo często na występach, szczególnie okolicznościowych, „Skomliniacy” śpiewają piosenki, do których słowa pisze Jadwiga Olejnik. 

- Najczęściej podkładam słowa pod jakąś znaną melodię ludową – wyjaśnia.
- Wtedy łatwiej mi się tworzy. W ten sposób powstał nasz „Toast dla Skomlina”. Napisałam słowa i podłożyłam je pod melodię, którą gdzieś słyszałam. Śpiewał ją któryś z chórów w Wieluniu, nie wiem, czy nie nauczycielski.

Reklama

Jadwiga Olejnik od początku istnienia zespołu jest jego instruktorem i kierownikiem.  

- I to bardzo dobrym instruktorem i kierownikiem – ocenia Marek Lipieta.
- Jak trzeba, to przymruży oko, a jak trzeba, to krzyknie. Ale to tylko od czasu do czasu. Ogólnie jest super. Staramy się być na próbach, żeby potem wszystko umieć.

Być może zasługą pani kierownik jest to, że z początkowego, 20-osobowego składu, w zespole do dziś śpiewa aż 13 osób. Brakuje tylko tych, którzy zmienili miejsce zamieszkania, którym zdrowie nie pozwala na dalsze śpiewanie albo umarli. 

Reklama

 Sama instruktorka ma o swoim zespole też dobre zdanie. 

- Oni są bardzo zdyscyplinowani – mówi.
- Starają się systematycznie przychodzić na próby, które mamy raz w tygodniu. Z założenia trwają one godzinę, może półtorej, a później razem śpiewamy sobie jakieś pieśni dla przyjemności. Bo łączy nas miłość do śpiewu. Cieszymy się, że przebywamy razem ze sobą i to jest urocze.

- Ja jestem w zespole od początku – cieszy się Ryszard Kolebacz.
- Najpierw zaczęła tu śpiewać żona Anna, a potem namówiła mnie. Przyszedłem, spodobało mi się i tak zacząłem chodzić.  

Reklama

Dużym sukcesem zespołu, ale zarazem i wyzwaniem, było zaproszenie go do udziału w projekcie „Nasze korzenie, nasza wielka duma”. Projekt ten realizowany był przez Powiatową Bibliotekę Publiczną w Wieluniu. 

- Byliśmy zachwyceni jego organizacją, solidnością – wspominają wspólnie „Skomliniacy”. - Cieszyliśmy się, że zaproszono nas do udziału. To był dla nas wielki zaszczyt. Po raz pierwszy nagrywaliśmy w prawdziwym studiu. Było to dla nas nowe i bardzo cenne doświadczenie. A efektem jest piękna płyta i miłe wspomnienia.

Reklama

Za swój sukces zespół uważa również to, że może śpiewać dla innych. Odegrał dużą rolę w koncercie charytatywnym zorganizowanym w ubiegłym roku w Skomlinie na rzecz chorego, małego Franka.

Zespół wypracował też już swoje tradycje. Należy do nich m. in. udział w obchodach okrągłych rocznic urodzin, czy ślubów swoich członków. Jubilatom śpiewają na mszach, a pani kierownik z tej okazji pisze dla nich okolicznościowe piosenki. 
Tradycją są również organizowane corocznie koncerty z okazji 3 Maja pod hasłem „Śpiewajmy Ojczyźnie”. 

Reklama

- Wymyśliła je pani kierownik razem z zespołem – wyjaśnia Jadwiga Kowalek.
- Odbywają się one w sali OSP. Zawsze część koncertu, to występ „Skomliniaków”, a reszta, to wspólne śpiewanie popularnych piosenek patriotycznych z publicznością. Koncerty te cieszą się bardzo dużą popularnością.

Przez dziewięć lat działalności, zespół mocno wpisał się w życie gminy i swojej miejscowości. Cały czas uświetnia wszystkie wydarzenia ważne dla społeczeństwa – kulturalne, patriotyczne, czy religijne.  

- W naszym kościele śpiewamy, kiedy tylko jest taka potrzeba - mówią „Skomliniacy”.
- Zawsze robimy oprawę muzyczną uroczystych mszy.

Reklama

Niestety, zespół nie może zaprezentować swojego wysokiego poziomu na Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu. A to z jednego powodu. 

- Tam trzeba mieć oryginalne wieluńskie stroje ludowe – tłumaczy Jadwiga Olejnik.
- A my takich nie mamy. Jeśli je dostaniemy, to wtedy o Kazimierz zawalczymy. Ale stroje to warunek. Na razie jeździmy na przeglądy powiatowe do Ostrówka i Skrzynna. 

- Te stroje cały czas chodzą nam po głowie – przyznaje Anna Nowak, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Skomlinie, przy którym zespół działa.
- Ale tu chodzi o fundusze, bo to są drogie rzeczy. Jeśli będzie możliwość skorzystania z jakiegoś dofinansowania, to na pewno się o nie postaramy.

Udokumentowaniem historii, występów i osiągnięć zespołu jest kronika, którą prowadzi Jadwiga Olejnik. 

- Dokumentuję wszystko, bo chcę, aby zostało to dla potomnych – mówi.
- Żeby kiedyś nasze wnuczęta, czy prawnuczęta, oglądając kronikę, mówiły: O, to moja babcia, prababcia, dziadziuś. W Skomlinie w latach pięćdziesiątych był zespół, który śpiewał w strojach ludowych. Należała do niego moja mama. Potem był Zespół Pieśni i Tańca, ale oba umarły śmiercią naturalną i niewielu już je pamięta, bo nie ma o nich dokumentów.

„Skomliniacy” mówią zgodnie, że łączy ich śpiew. 

- Uważam, że wszyscy przychodzimy na próby, bo kochamy śpiew – puentuje Jadwiga Kowalek.
- I myślę też, że nie ma wśród nas osoby, która przychodzi tylko dlatego, że nie wie, co zrobić z czasem. My się tu czujemy, jak taka śpiewacza rodzina. 

                                                                         ***
Aktualny skład zespołu:

Jadwiga Olejnik, Marianna Cekus, Zenobia Gacka, Urszula Lipieta, Marek Lipieta, Agnieszka Jaśko, Anna Kolebacz, Elżbieta Kolebacz, Ryszard Kolebacz, Jadwiga Kowalek, Alicja Preś, Natalia Preś, Maria Spodzieja, Teresa Wolna, Joanna Zientara, Kazimierz Żółtaszek 
 

„Toast dla Skomlina” – słowa Jadwiga Olejnik 
I

Życie przemija, czas szybko płynie
Skomlin już skończył 800 lat 
Dbało o niego wiele pokoleń
By się rozwijał jak piękny kwiat

Ref.
Skomlinie nasz, my bardzo Cie kochamy
I pieśnią wciąż, Twe imię rozsławiamy
Śpiewajmy więc, bo nasza wieś 
Jest cudna, swojska
Niechaj usłyszy cała Polska
I Europa też 

II
Życie przemija, czas szybko płynie
Jak mgnienie oka przeleci wiek
I za sto latek nowe pokolenia 
Będą znów śpiewać na Twoją cześć

Ref.: 
Skomlinie nasz ...

III
Życie przemija, czas szybko płynie
A nasza wieś wciąż piękniejsza jest
Skomlin urodą swoją zachwyca
Wszystkich mieszkańców i gości też 

Ref.: 
Skomlinie nasz … 
 

Ela Wodecka 
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości