Andrzej Modrzejewski, dotychczasowy wójt gminy Czarnożyły, był jedynym kandydatem na to stanowisko w wyborach samorządowych. Za powierzeniem mu tej funkcji na kolejną kadencję głosowało 1 391 osób (82,02 procenta wybierających), przeciwko 305 osób.
- Jest to wynik zbliżony do tego, który osiągnąłem pięć lat temu i bardzo się z tego cieszę – mówi. - Można powiedzieć, że sytuacja jest bardzo stabilna. Bo nigdy nie jest tak, że z naszych decyzji, z tego, co robimy, wszyscy są zadowoleni. Ale fakt, że są wyborcy, którzy mają inne zdanie, będzie mnie mobilizował do tego, aby swoim działaniem i ich przekonać do dokonanego przez większość wyboru. Żeby zaspokoić ich potrzeby, czy wymagania, które stawiają przed wójtem. Bo wygrać wybory to jedna sprawa lecz spełnić oczekiwania wyborców to druga i chyba dla mnie ważniejsza. Ale ponieważ z samorządem związany jestem od długiego czasu, więc mam duże doświadczenie w tym względzie i jeżeli tylko zdrowie pozwoli, to na pewno wspólnie z radnymi damy radę.
W sześciu komisjach obwodowych, w których głosowano, Andrzej Modrzejewski najlepszy wynik uzyskał w Stawie. Tam za nim opowiedziało się 94,7 proc. głosujących. Nieco gorszy wynik uzyskał w komisji nr 4 w Gromadzicach. Tutaj „tak” powiedziało mu 91,76 proc. wybierających. Najmniejsze poparcie dostał w komisji nr 1, gdzie głosowali mieszkańcy Czarnożył, Działów, Emanueliny, Leniszek i Kątów. I chociaż „za” było tu aż 427 osób, to „przeciw” 143, co dało w rezultacie 74,91 proc. poparcia.
- Czarnożyły są miejscowością rozrzuconą po terenie – wyjaśnia Andrzej Modrzejewski. - I nie jesteśmy w stanie wszędzie zapewnić jednakowych standardów infrastruktury. Stąd bierze się to, że w jednym miejscu ludzie są bardziej zadowoleni, w innym mniej. My znamy te potrzeby, bo spotykamy się z mieszkańcami i wiemy, gdzie i co należy zrobić. Ale nie jesteśmy w stanie, w jednym, krótkim czasie zaspokoić tych potrzeb. I zapewne stąd ten wynik.
W ostatnich miesiącach gmina głównie nastawiła się na drogi, odnawialne źródła energii oraz rozwój infrastruktury sportowej. W najbliższym czasie przewiduje się przeprowadzenie modernizacji energetycznej szkół w Czarnożyłach i Wydrzynie oraz przedszkola w Łagiewnikach.
- W tym roku nastąpi też uruchomienie klubu dziecięcego – wyjaśnia wójt. - Jesteśmy już na etapie zakupu wyposażenie tego budynku. W końcu marca ogłosiliśmy przetarg na budowę domu seniora w Wydrzynie. Mamy już projekt, pozwolenie na budowę, odpowiedni teren i zabezpieczone środki w budżecie w wysokości prawie ośmiu milionów złotych na ten cel. I już wkrótce może ruszy budowa, ale jego powstanie zajmie trochę czasu.
Do tych najbliższych inwestycji należy również przebudowa drogi w Działach, drogi Gromadzice – Niemierzyn oraz tak zwanej Jesionowej w Platoniu.
- Aktualnie realizowana jest przez powiat, przy naszym udziale w kosztach, droga powiatowa w Gromadzicach – tłumaczy wójt Modrzejewski. - A na ostatniej sesji podjęliśmy z radnymi decyzję o wykonaniu kolejnych traktów. Także plany są ambitne. Jeżeli będziemy umiejętnie pozyskiwać środki zewnętrzne, to na pewno roboty nam nie zabraknie.
Wsparciem dla wójta będzie nowa rada gminy, tym bardziej że aż 13 jej członków to przedstawiciele KKW Trzecia Droga, z którego również startował Andrzej Modrzejewski. Dwóch reprezentuje KW Stowarzyszenia Wspólnota Ziemi Wieluńskiej. Dwie trzecie radnych pełniło tę funkcję już w ostatniej kadencji. Pięciu to ludzie nowi. Osobliwością wyborów do nowej Rady Gminy w Czarnożyłach było to, że aż w 13 obwodach nie przeprowadzano głosowania na radnego, bo w każdym z nich zgłoszony był tylko jeden kandydat, który funkcję tę objął niejako z automatu.
Na nową kadencję radnymi zostali: Jarosław Wróbel, Piotr Marciniak, Mateusz Warczak (75 głosów), Krzysztof Wawrzyniak, Józef Zawada, Milena Wojewoda, Tadeusz Koszczewa, Marcin Strycharek, Tomasz Kuźnik, Stanisław Kosowski, Sławomir Mikołajczyk, Jerzy Maras (70), Włodzimierz Niemczyński, Jolanta Krysztofińska i Józef Stępień.
- Zawsze tak jest, że część osób zmienia się, że ktoś rezygnuje, ktoś przegrywa wybory, więc nowa rada będzie musiała się poukładać – mówi włodarz. - Ale niezależnie od tego, jak się ukonstytuuje, będę z nią współpracować dla dobra gminy. Tutaj chciałbym mocno zaakcentować, że w radzie nie będzie już pana Jerzego Łabęckiego, który podjął decyzję, aby dalej nie kandydować. Po prostu chce odpocząć. Dla gminy na pewno jest to wielka strata, bo jego doświadczenie i umiejętność kierowania radą były bezcenne.
Rozpoczynająca się kadencja będzie ostatnią dla Andrzeja Modrzejewskiego w roli wójta.
- Ale to nic nie zmienia – mówi. - Będę z takim samym zaangażowaniem, a może nawet i większym, pracował dla gminy, dlatego że tu się urodziłem, wychowałem, no i tu mieszkam. A ponieważ pracy się nie boję, dołożę wszelkich starań, aby moich wyborców nie zawieść.
Czego zatem życzyć wójtowi na kolejnych pięć lat?
- Na pewno zdrowia – uśmiecha się. - Bo jeśli ono będzie mi służyło, to z ludźmi, którzy mnie otaczają, z którymi współpracuję, wszystkiemu damy radę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze