Reklama

Na razie przejazdu nie będzie

W połowie września miały zakończyć się roboty na odcinku drogi wojewódzkiej nr 486 w Działoszynie. Tymczasem wszystko opóźniły odkrycia archeologów. Maszyn drogowych nie widać również na odcinku pomiędzy Rudą a Krzeczowem. Pojawiły się za Kraszkowicami, ale tylko po to, by załatać dziury.

Od marca wjazd do Działoszyna od strony Wielunia jest zamknięty,  tranzyt puszczony objazdami. To z powodu modernizacji odcinka drogi wojewódzkiej od wjazdu do skrzyżowania z ul. Szewską.  Wartość zaplanowanych robót to 5  mln zł. Działania drogowców opóźniły odkrycia archeologiczne.
- W trakcie prowadzonych prac, na odcinku około 60 metrów, w okolicach kościoła (św. Marii Magdaleny przy ul. Kościelnej – przyp. red.), odkryto szczątki ludzkie, gdzie po zmianie decyzji WUOZ prowadzone są aktualnie ratownicze badania wykopaliskowe – informował Marcin Nowicki, rzecznik Zarządu Dróg Wojewódzkich w Łodzi.
W tym miejscu roboty wstrzymano, ale na pozostałym odcinku są zaawansowane.
- Z tego co wiem do końca września prace będą zaawansowane w około 50 proc. a do końca września powinny być ukończone – podaje burmistrz Działoszyna, Rafał Drab, który obserwuje działania drogowców na swoim terenie.
Prace budowlane nie zaczęły się jeszcze na odcinku tej samej drogi pomiędzy Rudą a Krzeczowem. Przewidziano tu roboty o wartości 57 mln zł, w tym, na wniosek gminy Wierzchlas i  z jej wkładem, budowę ścieżki rowerowej. Wykonawca miał rozpocząć inwestycję jeszcze przed wakacjami, a zgodnie z planem realizacja zadania powinna zakończyć się za rok  (do końca października).
W piątek, 9 września, pomiędzy Krzeczowem a Szczytami na drodze wojewódzkiej pojawiły się za to ekipy, które po raz kolejny łatały dziury.

Magdalena Lizurej
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości