Najpierw pożar stodoły, a kilka godzin później budynku gospodarczego - strażacy z Ostrzeszowa mieli we wtorek, 27 sierpnia sporo pracy. Straty w obydwu przypadkach wyceniono na kilkaset tysięcy złotych.
O godz. 2:47 strażacy zostali wezwani do miejscowości Godziętowy w gminie Doruchów. Paliła się tam stodoła, która była całkowicie objęta ogniem.
- W początkowej fazie strażacy podali dwa prądy wody w natarciu na pożar. Po dojeździe kolejnych sił i środków na miejsce zdarzenia podano następne dwa prądy wody. To przyczyniło się do ugaszenia pożaru - mówi st. str. Noemi Biel, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Ostrzeszowie.
Przypuszczalną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej. Straty wyceniono na ok. 300 tys. zł. W stodole znajdowały się m.in. sprzęty rolnicze, które spłonęły. Na miejscu pracowało dziewięć jednostek straży - trzy JRG Ostrzeszów, dwie OSP Doruchów i OSP w Grabowie nad Prosną, a także po jednej z OSP w Bukownicy i OSP w Marszałkach.
Kilka godzin później - dokładnie o 6:14 - strażacy udali się do pożaru budynku gospodarczego w miejscowości Olszyna w gminie Ostrzeszów.
- Strażacy zabezpieczeni w sprzęt ochrony układu oddechowego podali łącznie 5 prądów gaśniczych. W działaniach użyto kamery termowizyjnej która wskazała ukryte zarzewie ognia, które sukcesywnie dogaszano - relacjonuje st. str. Biel z ostrzeszowskiej straży.
Na miejscu było osiem jednostek straży - trzy JRG Ostrzeszów, po dwie KP PSP Ostrzeszów i OSP Ostrzeszów, a także jedna OSP Kobyla Góra. Straty oszacowano wstępnie na ponad 200 tysięcy złotych. Nie wiadomo, co było przyczyną pożaru.
Jedyną dobrą informacją w przypadku tych dwóch pożarów jest to, że nikomu nic się nie stało.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze