Reklama

Nie zgodzili się na zawieszenie funduszu sołeckiego

Drugi rok z rzędu wójt Białej, w związku z inwestycjami, prowadzonymi przez gminę, zaproponował, aby nie wydzielać funduszu sołeckiego. Kolejny raz radni się na to nie zgodzili. Postanowili jednak namówić swoich wyborców do przekazania większości środków na wspólny, użyteczny dla gminy cel.

Fundusz sołecki to wygospodarowane z budżetu środki, o których przeznaczeniu decyduje lokalna społeczność na zebraniu sołeckim. To właśnie z tych pieniędzy często są budowane palce zabaw, napowietrzne siłownie czy piknikowe altany. Zdarza się też kooperacja z gminą, kiedy mieszkańcy przeznaczają środki z funduszu sołeckiego na zadania, które finansowo wykraczają poza jego zakres. Przewodnicząca gminy Biała, radna z Łyskorni, Beata Pawełczyk podaje przykład ze swojego okręgu. W porozumieniu z gminą powstał kort tenisowy. W jednym roku zostały zakupione materiały na podbudowę, równocześnie gmina rozpoczęła starania o zdobycie środków zewnętrznych na dofinansowanie inwestycji.
W ubiegłym roku, kiedy Aleksander Owczarek zaproponował zawieszenie funduszu, napotkał opór zarówno ze strony sołtysów, jak i radnych. Kilka sołectw skierowało do niego pisma, odczytane na sesji, ze stanowczym sprzeciwem. Autorzy zaznaczali, że środki są dla nich niezwykle ważne. Propozycja wójta została odrzucona.
- Radni nie obudzili się i nie wsiedli do ,,nowego gminnego pociągu”, który istotnie musi zmienić kurs – komentował wtedy niezadowolony z decyzji radnych wójt.
- Napinając mięśnie i wystawiając pawi ogon, mówiąc w przenośni, używali argumentów, które w chwili obecnej mijają się z rzeczywistością. Nie próbowali nawet zrozumieć argumentacji wójta o bezwzględnej potrzebie rezygnacji z tworzenia funduszu w 2021 r. Trudno tu mówić o braku odpowiedzialności, skoro jest brak woli zrozumienia i działanie w zaślepieniu. Historyczna inwestycja czyli rozpoczęcie budowy oczyszczalni i kanalizacji i jej uwarunkowania finansowe to wystarczająca przyczyna do innego podejścia do sprawy tworzenia funduszu i całego budżetu gminy, która znalazła się w chwili krytycznej zmiany konstruowania swoich finansów, niczym ciało fizyczne doznające przemiany fazowej – twierdził.
Owczarek miał jeszcze nadzieję, że na spotkaniach sołeckich z mieszkańcami uda mu się namówić mieszkańców do niewykorzystywania środków. Okazały się one jednak płonne. Nie dość, że z pieniędzy nie zrezygnowano, to jeszcze próbowano przepchnąć te kwoty, jako wkład własny w zadanie o wiele bardziej kosztowne. I tak mieszkańcy Młyniska i Hub zamierzają wybudować odcinek drogi pomiędzy miejscowościami, choć inwestycja ma szacowaną wartość na ok. 3 mln zł, mieszkańcy Poręb chcieliby inwestycji w drogę powiatową, a mieszkańcy Białej Rządowej umyślili budowę nowej drogi, gdzie nikt nie mieszka. Chcą szykować infrastrukturę dla przyszłych mieszkańców.
- Jeżeli się chce za parę groszy inicjować inicjatywę milionową i ma to należeć do zebrania wiejskiego, no to przyznam szczerze, tu na tej sali, udało mi się tylko powstrzymać inicjatywę Białej Parceli, zrozumieli, że decyzja o budowie drogi, której tak bardzo oczekują, należy do rady gminy – Owczarek na sesji, 30 listopada podsumował zebrania wiejskie.
- Jeżeli nie ma takiej deklaracji, bo myśmy do tego podchodzili już rok wcześniej, w jakiej kolejności te drogi będziemy się starać robić, dzisiaj państwo wybraliście, które i jakie chcemy jeszcze dołożyć, jedna czy dwie w czerwcu, może się uda wtedy dołożyć resztę budżetu i tyle. Ale posypały się później następne propozycje na tych zebraniach wiejskich – relacjonował radnym wójt w listopadzie, wytykając, że obecni na zebraniach członkowie rady nie uświadamiali swoim wyborcom, iż każda nowa inwestycja będzie się wiązała z kolejnym kredytem.
W tym roku Owczarek po raz drugi zaproponował rezygnację z wyodrębniania funduszu sołeckiego. I znowu spotkał się ze sprzeciwem radnych. Tym razem jednak zawarli kompromis. Jego wniosek został odrzucony, ale samorządowcy zadeklarowali, że większość kasy z funduszu pójdzie na jeden wspólny cel.
- Namawiałem do tego, żeby się powstrzymać od wydzielani tych środków, dlatego, że każde nowe zadanie będzie w perspektywie finansowej z kredytowania, ze względu na stan zaawansowania inwestycji które się dzieją w tej chwili – zwracał uwagę radnym.
- Na tej komisji (wspólnym posiedzeniu kilku komisji, przyp. red.) było wypracowane stanowisko, że skoro fundusz zostaje, to gros tych środków ma być przeznaczone na tzw. inwestycję wspólną. Sołectwa, niejako poprzez deklaracje radnych, mają zadecydować, że w 70 proc. fundusz będzie wydatkowany w ten sposób.
Tego typu zadaniem może być zakup beczkowozu lub zainstalowanie fotowoltaiki w jednym z gminnych obiektów. Owczarek wyraził nadzieję, że sołectwa będą potrafiły się ze sobą porozumieć i zdecydują o wybraniu jednego celu, istotnego z punktu widzenia całej gminy, aby nadmiernie nie rozdrobnić środków. 

Magdalena Lizurej
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości