Tragicznie zakończył się wypadek, do którego doszło w niedzielę, 16 sierpnia, na terenie wesołego miasteczka w Sulejowie. 25-letni pracownik podczas prac konserwacyjnych spadł z wysokości około pięciu metrów. Mimo błyskawicznej pomocy i transportu śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Łodzi, jego życia nie udało się uratować.
Do dramatycznego wypadku doszło w niedzielę, 16 sierpnia, około godziny 15. Na prywatnym terenie wynajętym pod wesołe miasteczko, które działało w związku z obchodami Dni Sulejowa, jeden z pracowników wykonywał prace związane z konserwacją urządzenia.
W pewnym momencie 25-letni mężczyzna spadł z wysokości około pięciu metrów. Podczas wykonywania prac nie miał żadnych zabezpieczeń chroniących go przed upadkiem.
Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Stan poszkodowanego był krytyczny. Z uwagi na powagę obrażeń zdecydowano o jego transporcie drogą lotniczą. Mężczyzna został zabrany przez śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Łodzi.
Niestety, mimo wysiłków lekarzy i prowadzonej akcji ratunkowej, obrażenia okazały się śmiertelne. 25-latek zmarł w szpitalu.
Okoliczności zdarzenia są obecnie wyjaśniane. Odpowiednie służby, pod nadzorem prokuratury, ustalają dokładny przebieg wypadku oraz przyczyny, dla których doszło do upadku z wysokości.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze