Reklama

Świeża krew i tradycje w OSP Kurów

Świąteczna sobota, 15 sierpnia, w Kurowie upłynęła mieszkańcom na wspólnej zabawie pod chmurką. Rodzinny festyn z niespodzianką to już tradycja. Co roku strażacy organizują biesiadę, połączoną z zabawą fantową. Życzliwość mieszkańców i darczyńców zamienia się później w sprzęt ratowniczo- gaśniczy potrzebny lokalnej jednostce Ochotniczej Straży Pożarnej.

Festyn rodzinny z OSP w Kurowie

W sobotni wieczór, pod remizą OSP w Kurowie, napotkać można było wiele atrakcji. Zaczęło się od fantówki z drobniejszymi upominkami, włożonymi do puli przez samych mieszkańców. Później do zgarnięcia był m.in. rower, ufundowany przez sołtysa Kurowa Andrzeja Gęsiaka, grill gazowy przekazany przez firmę SpecDach, zakupiony przez strażaków z Kurowa zestaw eleganckich garnków oraz siekiera do łupania drewna, podarowana przez firmę Stihl.

- Już mamy głośnik, słodycze i herbatę. Czekamy na rower. Będziemy nim jeździć wszyscy po kolei. Ustalimy harmonogram, wszystko dobrze zorganizujemy i wio – śmiejąc się zapewnia Jolanta Matyja z Kurowa, w imieniu towarzyszących jej biesiadników.

Reklama

Nie zabrakło grilla, dmuchańca, spontanicznych rozgrywek piłki nożnej, rowerowych przejażdżek i sikania wodą ze strażackiego węża. Była kiełbasa, kaszanka, napoje, wata cukrowa, popcorn i, rzecz jasna, tańce pod gwiazdami.

Lata błędów i wypaczeń

Zarząd OSP Kurów zmienił się w bieżącym roku. Średnia wieku wynosi teraz 25 lat. Młodzi, prężni i aktywni chcą poruszyć skostniałą jednostkę. Zapału im nie brakuje, a mieszkańcy wspierają i trzymają kciuki za odmłodzony zarząd.

Jak mówi druh Konrad Wawrzyniec, nowy prezes OSP Kurów, jednostka ma wiele lat, ale też duże braki w wyposażeniu. Nowy zarząd zastał w remizie jedno auto typu bus, bez zbiornika na wodę.

Reklama

- Udało nam się załatwić średni wóz, przekazany przez OSP Ruda, za co serdecznie dziękujemy. Większość naszego sprzętu pamięta jeszcze czasy powojenne. Mamy naprawdę duże braki. Dlatego każda rzecz, którą możemy kupić to dla nas ogromna radość. Cieszymy się z najdrobniejszej – podkreśla druh Wawrzyniec.

- To skutek wielu lat zaniedbań ze strony rządzących naszą jednostką i gminą. Działamy. Chcemy jak najlepiej się wykazać i wiele zrobić. Liczymy na współpracę ze strony gminy i powiatu – dodaje.

Razem cała naprzód

Tradycją w Kurowie jest już coroczna zbiórka podczas śmigusa-dyngusa. Strażacy, przy akompaniamencie mobilnej orkiestry dętej, odwiedzają mieszkańców, nie żałują im wody, a ludzie odwdzięczają się datkami.

Reklama

- Jesteśmy wdzięczni mieszkańcom. Dzięki nim doposażyliśmy w tym roku jednostkę w sprzęt burzący i do pożarów sadzy kominowych, oświetlenie osobiste i inne tego typu rzeczy – opowiada druh Konrad Wawrzyniec.

Energii i pomysłów świeżemu zarządowi OSP Kurów nie brakuje.

- Liczymy na współpracę ze strony gminy i powiatu, a przede wszystkim mieszkańców. Działamy przecież dla nich. Z własnych środków nie jesteśmy w stanie wszystkiego kupić. OSP nie ma dochodów, a zapotrzebowanie finansowe jest duże – mówi szef kurowskiej jednostki.

Reklama

- Na strażaków zawsze możemy liczyć, więc staramy się też ich wspierać – zapewnia Jolanta Matyja, mieszkająca w Kurowie.

- Razem zawsze do przodu i wszystko się uda – podsumowuje optymistycznie prezes OSP Kurów.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości