Syn byłego piłkarza WKS 1957 Wieluń, Łukasza Rybaka - Aleksander Rybak z rocznika 2017, wziął udział w treningu Akademii Widzewa Łódź, gdzie swoją postawą na boisku zaskoczył łódzkich trenerów. Czy to początek piłkarskiej drogi dla młodego gracza?
W miniony czwartek, 28 listopada, do Wieluńskiego Klubu Sportowego 1957 dotarło zaproszenie na trening Akademii Widzewa Łódź dla siedmioletniego Aleksandra Rybaka. Młody piłkarz, który na co dzień trenuje w drużynie Żak F1 pod okiem trenerskiego duetu - Kamila Wiry oraz Marka Koziola, jest synem Łukasza Rybaka – byłego zawodnika WKS-u 1957 Wieluń, grającego niegdyś w wieluńskim klubie na poziomie III ligi, w formacji obronnej, który swoją przygodę z wieluńską drużyną zaczynał w 1992 roku by przez kolejne 26 lat reprezentować barwy czarno - czerwone, aż do 2018 roku.
Wczoraj, 3 grudnia, Alek miał okazję zmierzyć się z rówieśnikami z łódzkiej akademii, pozostawiając po sobie bardzo pozytywne wrażenie.
Trener Widzewa, który prowadził trening grupy Alka, nie krył zaskoczenia jego umiejętnościami.
– Po treningu podszedł do nas i powiedział, że jest bardzo pozytywnie zaskoczony i na pewno klub się do nas odezwie – zdradził Łukasz Rybak, tato młodego zawodnika.
To nie pierwszy raz, gdy talent Aleksandra przyciąga uwagę. Młody gracz mimo że piłka nożna jest grą zespołową wyróżniał się w turniejach indywidualnych, takich jak rywalizacja „1 na 1”, wygrywając wiosną klubowy turniej eliminacyjny do dalszych etapów rywalizacji podczas której zaprezentował swój dynamiczny styl gry. Choć na poziomie regionalnym odpadł, pokazał, że drzemie w nim potencjał.
- Na turnieju regionalnym w Bełchatowie syn co prawda odpadł, ale dobrze się zaprezentował wygrywając dwa spotkania i dwa przegrywając. Myślę, że to właśnie wtedy ludzie z Widzewa zwrócili na Alka uwagę – kontynuował Łukasz Rybak.
Trenerzy zachwyceni postawą młodego zawodnika
Praca pod okiem trenerów z WKS-u 1957 Wieluń wyraźnie przynosi efekty. Marek Koziol, jeden ze szkoleniowców Alka w grupie Żak F1 nie krył dumy ze swojego podopiecznego.
– Jako jeden z trenerów Olka myślę, że nie bez powodu dostał taką szansę. Wyróżnia się nie tylko na boisku, ale także poza nim. Przede wszystkim jest zdyscyplinowany, głodny wiedzy, a co najważniejsze angażuje się w 100%, co jak widać zostało zauważone i docenione. Już u tak młodego zawodnika można dostrzec dobre podejmowanie decyzji, a ta umiejętność przekłada się na skuteczną grę w ataku. Dodatkowo sprzyjają temu jego szybkość i siła w kontakcie z przeciwnikiem. Życzę mu wytrwałości i coraz większych sukcesów – powiedział w rozmowie z naszym portalem trener grupy zawodników z rocznika 2017 wieluńskiego klubu, ale także czynny zawodnik seniorskiego, czwartoligowego WKS-u 1957 Wieluń – Marek Koziol.
Piłkarskie geny i pasja
Łukasz Rybak, były obrońca WKS-u 1957 Wieluń, z dumą obserwuje rozwój syna. Jak sam przyznaje, pasja do futbolu łączy ich obydwu.
– Ulubioną pozycją Alka jest atak, ale biega po całym boisku. Jest bardzo ambitnym chłopcem, a piłka nożna całkowicie go pochłania, co mnie jako byłego piłkarza bardzo cieszy – zakończył.
Aleksander, pomimo młodego wieku, imponuje dojrzałością na boisku. Współpraca z Widzewem Łódź może okazać się dla niego kolejnym krokiem w rozwoju. Ten przykład piłkarskiej pasji ojca i syna z pewnością potwierdza prawdziwość powiedzenia, że niedaleko pada jabłko od jabłoni.
Nam natomiast pozostaje życzyć samych sukcesów Alkowi w jego piłkarskiej przygodzie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze