Trwające upały dają się we znaki nie tylko ludziom, ale i rybom. Przez wysokie temperatury woda w zbiornikach nagrzewa się. Doprowadza to do tzw. przyduchy, która stwarza realne zagrożenie dla życia ryb i innych organizmów żyjących w wodzie. Takie sytuacje budzą niepokój głównie wśród wędkarzy. Ostatnio w tej sprawie interweniowali strażacy z OSP w Naramicach.
Latem wysokie temperatury powietrza i wody powodują zmniejszenie rozpuszczalności tlenu w wodzie. Dodatkowo duże nasłonecznienie może prowadzić do nagrzania się powierzchni wody, co jeszcze bardziej obniża zawartość tlenu. Skutki tzw. przyduchy mogą być groźne i powodować masowy pomór ryb i innych zwierząt oddychających tlenem rozpuszczonym w wodzie. Może prowadzić również do pogorszenia jakości wody w zbiorniku. A to ma wpływ na cały wodny ekosystem. Rozkładowi martwych organizmów towarzyszy nieprzyjemny zapach roznoszący się po okolicy.
W środę, 2 lipca, jeden z mieszkańców miejscowości Rososz zauważył na zbiorniku wodnym to niepokojące zjawisko. Zgłosił sprawę za pośrednictwem jednego z radnych do wójta gminy Biała Grzegorza Mielczarka. Od niego strażacy z OSP w Naramicach otrzymali informacje, żeby podjechać nad staw i przeprowadzić działania.
Naczelnik Ochotniczej Straży Pożarnej w Naramicach, Bartosz Halusiak, opowiedział na czym polegały czynności podjęte przez strażaków.
- Przy wysokich temperaturach tzw. przyducha występuje dość często. Powoduje to niedotlenienie wody, które jest realnym zagrożeniem dla ryb i innych organizmów żyjących w wodzie – mówi Bartosz Halusiak.
Działania strażaków polegały na przepompowywaniu mieszczącej się w zbiorniku wody w celu jej napowietrzenia. Akcja trwała około trzech godzin.
- Strażacy nigdy nie odmawiają pomocy, niezależnie od sytuacji. Dlatego i tym razem niezwłocznie udaliśmy się na miejsce – podsumowuje Bartosz Halusiak, naczelnik OSP w Naramicach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze