Reklama

Ogród marzeń już żyje

„Szkolny ogród naszych marzeń” to nowoczesna ekopracownia pod chmurką, która od niedawna funkcjonuje przy Publicznej Szkole Podstawowej w Czarnożyłach.

- Zaczęło się od tego, że w maju ubiegłego roku, w ramach konkursu ogłoszonego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi, złożyliśmy wniosek o dofinansowanie na taką ekopracownię – rozpoczyna Urszula Łebek, dyrektorka tej szkoły.
- Kiedy ogłoszono wyniki, okazało się, że nasz wniosek został bardzo wysoko oceniony i na liście znalazł się na pierwszym miejscu. Bardzo się z tego cieszyliśmy.
Najbardziej okazałym elementem ekopracowni jest drewniana altana wyposażona w ławostoły, gdzie można prowadzić zajęcia z uczniami, ale również usiąść i odpocząć. Znajdują się w niej cztery tablice edukacyjne oraz tradycyjna, do pisania kredą. Ciekawostką są tablice – także o charakterze edukacyjnym, wmontowane w blaty ławostołów. 
- To świetny pomysł – zauważa Urszula Łebek.
- Jeśli ktoś posiedzi chwilę przy takim stole, popatrzy na blat, to zawsze coś zapamięta i czegoś się dowie.
Wokół altany urządzona jest strefa edukacyjna, w której – oprócz tablic – znajduje się domek dla owadów, zegar słoneczny, stacja meteorologiczna i ul dydaktyczny, a także gra dla dzieci „Leśne memo”. Są tu również kosze na śmieci i kompostownik, co ma szczególne znaczenie w uczeniu dzieci zasad właściwej segregacji odpadów.  
Dla miłośników zieleni najciekawsza jest druga część ekopracowni obsadzona licznymi roślinami. Ma ona walory zarówno edukacyjne, jak i estetyczne. 
- Jest tu ponad sto różnych roślin, na które wydaliśmy ponad dziesięć tysięcy złotych – mówi pani dyrektor. - Aby dobrze rosły, w tej części naszego ogrodu, dodatkowo zrobiliśmy nawodnienie. Przy tujach jest to nawodnienie kropelkowe, natomiast na pozostałym obszarze ogrodu zamontowane są zraszacze.
Niewątpliwą atrakcją dla przedszkolaków i uczniów jest leśna skocznia oraz, znajdująca się obok,  ścieżka sensoryczna. Na skoczni dzieci porównać mogą długość swoich skoków ze skokami zwierząt. 
- Jak skoczą, to się śmieją, że skoczyły na przykład „na żabę”, „na bobra”, czy „na lisa” – opowiada dyrektor  Łebek. - I potem są z tego bardzo zadowolone. Ośmioklasiści potrafią skoczyć tak, jak wiewiórka – cztery metry. A małe dzieci są dumne, gdy skoczą 1,5 metra – „na bobra”.

Po ścieżce sensorycznej można chodzić tylko na bosaka lub w skarpetkach, aby wyczuć stopami, po czym się idzie – po piasku, po kamieniach, czy po korze. 
Uczniowie szkoły wzbogacili ekopracownię o budki lęgowe dla ptaków, które sami wykonali na zajęciach technicznych. 
- Jedna z tych budek ma już lokatora – śmieje się Urszula Łebek. - Ptaszek złożył w niej swoje niebieskie jajeczka i teraz je wysiaduje. Mamy nadzieję, że będą młode. Budki umieszczone są na takiej wysokości, że dziecko może do niej zerknąć i zobaczyć znajdujące się w niej gniazdko.

Reklama

Ekopracownia jest już wykorzystywana przez nauczycieli i uczniów. Starsze klasy odbywały tam lekcje biologii i geografii, a młodsze - zajęcia z edukacji przyrodniczej. Bardzo często na placu goszczą również przedszkolaki. Do ekopracowni uczniowie przychodzą nie tylko na zajęcia, ale również korzystają z niej w czasie przerw, aby po prostu odpocząć, znaleźć tu chwilę wytchnienia.  

- Dzieciom trzeba podziękować, że dbają o ten plac – cieszy się Urszula Łebek.
- Starają się chodzić po ścieżkach i nie depczą roślin. Jeśli gdzieś pojawi się jakiś chwast, to go wyrywają. Dbają tu o wszystko, bo to ich szkolny ogród marzeń. Z czasem będzie on jeszcze piękniejszy, bo rośliny podrosną, rozwiną się i nabiorą barw.
Utworzenie ekopracowni kosztowało 53 400 zł, z czego dofinansowanie z WFOŚiGW wyniosło 48 tys. zł. Resztę dołożyła gmina. 

Reklama


Ela Wodecka 
[email protected]
 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości