Dwóch mieszkańców Wrocławia grasowało na terenie województwa łódzkiego, gdzie dokonywało różnych oszustw. W ostatnich dniach przestępczy duet postanowił oszukać 69-latkę z powiatu łaskiego, wmawiając jej, że jej syn spowodował wypadek drogowy za granicą, a ona sama musi przekazać pieniądze, aby mógł wyjść z aresztu. Obydwaj mężczyźni wpadli ostatecznie w ręce policji.
Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi uzyskali informację, z której wynikało, że na terenie województwa łódzkiego w okolicach Łasku oraz Zduńskiej Woli mają znajdować się sprawcy dokonujący oszustw metodą na „policjanta”. Policjanci zauważyli we wskazanym miejscu pojazd, którym poruszali się podejrzani. Postanowili rozpocząć jego obserwację. Chwilę później otrzymali informację, że na terenie powiatu łaskiego dokonano oszustwa metodą na wypadek "na wypadek". W związku z tym zatrzymano pojazd, w którym było dwóch mieszkańców Wrocławia w wieku 28 i 24 lat. Wyłudzili oni pieniądze od 69-letniej mieszkanki powiatu łaskiego. Do zdarzenia doszło kilka dni temu w godzinach wieczornych.
- Na telefon stacjonarny zadzwoniła podająca się za jej wnuczkę kobieta. Zapłakana i roztrzęsiona mówiła jej o wypadku drogowym, który spowodował jej ojciec, syn 69-latki. W domniemanym wypadku miała ucierpieć kobieta w ciąży, a cała sytuacja miała mieć miejsce poza granicami kraju. Rzekoma wnuczka twierdziła, że jej tata został zatrzymany w areszcie i grozi mu więzienie - mówi mł. asp. Bartłomiej Kozłowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łasku.
Reklama
Po chwili do kobiety zadzwonił mężczyzna, podający się za policjanta i tłumacza języka polskiego. Zażądał od kobiety wpłacenia pieniędzy na kaucję. Nieświadoma podstępu seniorka powiedziała, że jest w stanie przekazać kilkadziesiąt tysięcy złotych. Po chwili do domu pokrzywdzonej przyszedł młody mężczyzna przedstawiający się jako osobisty adwokat jej syna. Mężczyzna wziął reklamówkę z gotówką i wyszedł. Gdy kobieta zorientowała się, że została oszukana natychmiast zadzwoniła na policję.
- Podczas zatrzymania, przy oszustach znaleziono pieniądze, które kilka godzin wcześniej przekazała im 69-letnia seniorka. Ponadto jak się później okazało, młodszy ze sprawców nie miał uprawnień do kierowania pojazdami, a w domu posiadał znaczną ilość narkotyków = łącznie prawie 160 gramów marihuany, amfetaminy oraz mefedronu - dodaje mł. asp. Kozłowski.
Reklama
Mężczyźni usłyszeli już zarzuty w prokuraturze. Za doprowadzenie mieszkanki powiatu łaskiego do niekorzystnego rozporządzania jej mieniem, grozi im do 8 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo 24-latek odpowie za posiadanie znacznej ilości narkotyków i za kierowanie pojazdem nie mając do tego uprawnień. Teraz najbliższe 3 miesiące mężczyźni spędzą w areszcie. Sprawa jest rozwojowa, niewykluczone są kolejne zatrzymania i zarzuty dla zatrzymanych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze