Nowy sezon siatkarski dopiero ruszył, a w drugoligowych klubach kobiet i mężczyzn naszego regionu już widać pierwsze roszady. KS Pajęczno oficjalnie ogłosiło zmianę na pozycji przyjmującej, a w WKS-ie Wieluń być może będzie transfer na rozegraniu. Co dokładnie się wydarzyło?
Sezon 2025/2026 na parkietach II ligi dopiero nabiera rumieńców, a kluby już zaczynają wprowadzać pierwsze zmiany kadrowe, czasem zupełnie od nich niezależne. Najświeższa roszada dotyczy siatkarek KS Pajęczno.
Przyjmująca Julia Gliwa, która dołączyła do zespołu w lipcu bieżącego roku, po niespełna czterech miesiącach żegna się z klubem. Jak przekazano w komunikacie w mediach społecznościowych klubu obie strony doszły do porozumienia w sprawie zakończenia współpracy.
W jej miejsce do drużyny wraca doskonale znana kibicom Aleksandra Chęcińska – również przyjmująca. Chęcińska ponownie zasiliła szeregi Klubu Sportowego Pajęczno w marcu, tuż przed kluczowymi turniejami półfinałowymi i finałowymi o awans do Tauron 1. Ligi Kobiet. Po sezonie drogi siatkarki i klubu ponownie się rozeszły, lecz jak poinformowano w mediach społecznościowych teraz wraca już na pełen etat.
Zmiany mogą nastąpić także w męskiej części II ligi. W WKS-ie Wieluń kontuzja wykluczyła rozgrywającego Oskara Rakusa, co mocno zawęziło pole manewru na tej kluczowej pozycji.
Obecnie jedynym zdrowym rozgrywającym pozostaje Jędrzej Brożyniak. Co prawda do rozgrywek został zgłoszony także trener drużyny, Bartłomiej Matejczyk, który kilka lat temu zakończył zawodniczą karierę, jednak wydaje się, że jest to tylko rozwiązanie awaryjne.
W kuluarach coraz częściej mówi się o możliwym pozyskaniu nowego siatkarza, który mógłby wesprzeć zespół i odciążyć Brożyniaka na czas nieobecności Rakusa. Klub oficjalnie nie ogłosił jeszcze żadnych decyzji, ale wiele wskazuje na to, że transfer jest realny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze