Pięć lat więzienia grozi 50-letniemu mężczyźnie, który kompletnie pijany jechał ulicami Sieradza. Policjantów o niebezpiecznym kierowcy zaalarmowali świadkowie, którzy zwrócili uwagę na podejrzany styl jazdy fiata. Gdy mężczyznę udało się zatrzymać - szybko okazało się, że jazda pod wpływem alkoholu to tylko jeden z jego problemów.
W sobotę (14 czerwca) ok. godz. 23:00 grupa świadków zauważyła kierowcę fiata, który jechał "wężykiem" przez Małków (gm. Warta). W pewnym momencie, chcąc ominąć stojący na poboczu traktor, 50-latek niemal doprowadził do czołowego zderzenia z jadącym z naprzeciwka busem. Świadkowie postanowili jechać za niebezpiecznym kierowcą, dając mu sygnały do zatrzymania. W między czasie zadzwonili na policję.
- Na ulicy Wojska Polskiego kierowca fiata zatrzymał pojazd. Świadek szybko wyjął kluczyki ze stacyjki. Od mężczyzny siedzącego za kierownicą fiata czuć było alkohol, miał bełkotliwą mowę i nie mógł utrzymać równowagi. Skierowani na miejsce policjanci ustalili, że kierującym był 50-letni mieszkaniec powiatu sieradzkiego. Badanie alkomatem wskazało, że miał w organizmie ponad 3,6 promila alkoholu - asp. szt. Agnieszka Kulawiecka, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.
Reklama
Podczas sprawdzania danych mężczyzny w policyjnych bazach okazało się, że 50-latek ma dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów. Ponadto samochód, którym się poruszał, miał zamontowane skradzione tablice rejestracyjne. Teraz mieszkaniec powiatu sieradzkiego stanie przed sądem. Nieodpowiedzialnemu kierowcy za popełnione czyny grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna.
- Dziękujemy wszystkim, którzy nie pozostają obojętni na takie zagrożenia i udaremniają dalszą jazdę kierowcom pod działaniem alkoholu. Pamiętajmy, że nietrzeźwi kierowcy są ogromnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa na drogach, bardzo często doprowadzając do tragicznych zdarzeń Pamiętajmy, że nawet anonimowo, można powiadomić Policję o każdej niepokojącej sytuacji na drodze. Policjanci sprawdzą każdy sygnał - dodaje asp. szt. Agnieszka Kulawiecka.
Reklama
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze