- Warto biegać. To oczyszcza głowę, a ciało jest jędrne i lepiej wygląda. Człowiek od razu czuje się lepiej, gdy trochę ruchu sobie zafunduje - zapewnia biegaczka Natalia Adamkiewicz, uczestniczka głównego przełajowego biegu leśnego Cross Patówka 2026.
Pobiegli i pomaszerowali leśnymi ścieżkami z pasją i otwartymi sercami. VIII Charytatywny Bieg Leśny Cross Patówka – Biegniemy i maszerujemy dla Piotrusia przeszedł do historii.
Na starcie konkurencji głównych stanęło 147 zawodników, w tym 90 biegaczy i 57 nordic walkerów. W leśnym biegu przełajowym na dystansie 16 km wystartowało 27 pełnoletnich zawodników, a na 8 km 63 sportowców od 16 roku życia. Biegających i maszerujących czekało pokonanie pięknej, ale wymagającej trasy. Do przemierzenia mieli tereny leśne między Dylowem Rządowym a Dylowem Szlacheckim. Na trasie czaiły się piaszczyste podbiegi, wyboiste leśne ścieżki i miękkie podłoże. Takie pułapki nie są jednak straszne pasjonatom.
Nie mogło także zabraknąć najbardziej widowiskowych startów w wykonaniu dzieci i młodzieży. W nawiązaniu do jubileuszu 750-lecia Pajęczna biegom najmłodszych nadano tematyczne nazwy, a zawodnicy i kibice zadbali o pajęcze akcenty i makijaże. Tym sposobem biegały Małe Pajączki, Pajęcze Iskierki, Nici Dobroci, Pajęcze Serca i Wielkie Pająki. Najmłodszym towarzyszyła w biegu niestrudzona mistrzyni sprintu: wielka żwawa mysz.
Rodzina Buczkowskich mieszka we Wrocławiu, ale swoje korzenie ma w Białej Szlacheckiej pod Pajęcznem. To Magda i Tomasz oraz ich synowie: 3,5-letni Ksawery i 5-letni Ignacy. Obaj chłopcy startowali w pajęczych biegach.
- Specjalnie przyjechaliśmy, żeby wziąć udział w biegu charytatywnym. Cieszymy się, że możemy tutaj być na sportowo i rodzinnie – mówi Magda Buczkowska.
Na sportowców czekały pamiątkowe medale, regeneracyjny posiłek i nagrody rzeczowe. Najlepsza mieszkanka i mieszkaniec z gminy Pajęczno zostali specjalnie uhonorowani.
Impreza organizowana po raz ósmy przez Klub Biegacza Warta łączy sport z pomaganiem. Wydarzenie ma charakter charytatywny. Tu liczy się każdy krok i dobre serce. W tym roku pod hasłem: Biegniemy i maszerujemy dla Piotrusia.
- Staramy się, żeby nasze dzieci uczyły się od najmłodszych lat, że sport to zdrowie, a pomaganie innym jest niezwykle ważne. Takie wartości chcemy im przekazać – podkreśla Tomasz Buczkowski, biegacz i tata dwóch małych zawodników.
Piotruś Wojciechowski ma 5 lat. Urodził się jako skrajny wcześniak z ciężką niewydolnością oddechową, zapaleniem płuc i posocznicą. Zmaga się z wieloma sprzężonymi schorzeniami. Cierpi m.in. na mózgowe porażenie dziecięce i padaczkę. Chłopiec nie wstaje z łóżka i wymaga całodobowej opieki. Nie oddycha samodzielnie i potrzebuje tlenoterapii. Stała rehabilitacja i kontrola specjalistów są konieczne niemal każdego dnia.
Piotrusia można wesprzeć także poprzez wpłatę na konto fundacji SiePomaga: https://www.siepomaga.pl/wojciechowski-piotr
W głównym biegu przełajowym na dystansie 16 km, w kategorii open, zwyciężył Mateusz Krajda z Zelowa. Drugi był Patryk Zawadzki, reprezentujący klub Wieluń Biega. Brązowy medal wywalczył Patryk Barylski z Pajęczna.
Wśród kobiet triumfowała Agata Fater-Dębska z Ksawerowa. Srebro zdobyła Katarzyna Matyśkiewicz z Bełchatowa, a trzecie miejsce zajęła Lena Wojewoda-Pokora z Sulmierzyc.
W kategorii open biegu na 8 km pierwszy na linii mety był Damian Sowa z Cieciułowa. Srebrnym medalistą został Kacper Owczarek, reprezentant Wieluń Biega i Atelier Sportu. Trzecie miejsce zdobył Jacek Mordalski z Działoszyna.
Wśród kobiet mistrzynią została Marta Sołtysiak, zawodniczka Szakale Bałut Łódź. Srebro wywalczyła Aneta Dymek z Mazańca, trenująca w Klubie Biegacza Warta. Jako trzecia metę przekroczyła Marta Wolna z Niemierzyna.
Na podium nordic walking w marszu na 8 km, w kategorii open stanęli: Tomasz Marczak z KS Victoria Potęgowo, Mariusz Bobrowski z Nordic Team Częstochowa i Marek Dolik z m. Sołtysy, reprezentujący Atelier Sportu Konopiska.
Rywalizacja maszerujących kobiet zakończyła się zwycięstwem Bożeny Zajączkowskiej z Łęczycy, trenującej w Łódzkiej Szkole Nordic Walking. Druga przymaszerowała Anna Stępień, reprezentująca Grupę Nordic Walking Bełchatów o wdzięcznej nazwie: Bolące Piszczele. Brązowy medal zdobyła Halina Dądela z Częstochowy.
Szczegółowe wyniki dostępne są na stronie internetowej Pomiar Czasu Atelier Sportu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze