Pijani kierowcy to odwieczna zmora funkcjonariuszy drogówki. Nie ma dnia, aby mundurowi nie informowali o kolejnych zatrzymanych, którzy zdecydowali się wsiąść za kierownicę, mimo wcześniej spożytego alkoholu. W ostatnim czasie sporo takich osób zostało ujętych w powiecie sieradzkim. Wszyscy będą musieli liczyć się z surowymi konsekwencjami.
W sobotni poranek (14 czerwca) na skrzyżowaniu ulicy 1 Maja i Oksińskiego w Sieradzu doszło do zderzenia dwóch osobówek. Na miejsce natychmiast został zadysponowany patrol drogówki. Okazało się, że 37-letni kierowca forda miał w organizmie prawie 1,5 promila alkoholu i nie posiadał uprawnień do kierowania.
- Kolejnym kierującym „z promilami”, który wpadł w ręce drogówki, był 71-letni mieszkaniec powiatu sieradzkiego, zatrzymany w niedzielę przed godziną 17.00 na ulicy Topolowej w Brzeźniu. Mężczyzna kierował peugeotem mając w organizmie prawie 1,8 promila alkoholu. Z kolei dwa dni wcześniej w miejscowości Podcabaje mundurowi ujawnili 70-latka, który jechał samochodem, mając 0,3 promila alkoholu - relacjonuje asp. szt. Agnieszka Kulawiecka, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.
Reklama
Na liście zatrzymanych nie zabrakło także fanów jednośladów. W "piątek trzynastego" 61-letni cyklista został zatrzymany przez policjantów w Kowalach (gm. Sieradz). Senior jechał rowerem mając dwa promile alkoholu w organizmie. Tego samego dnia - ten sam wynik - "uzyskał" 46-letni motorowerzystka w Dębołące (gm. Brzeźnio). W sobotę na ul. Widawskiej policjanci zatrzymali z kolei 37-latka, który jechał rowerem, mając 1,9 promila w organizmie.
Nietrzeźwi rowerzyści zostali ukarani mandatami karnymi w wysokości 2500 złotych. Sprawami pozostałych pijanych kierowców - zajmie się sąd. Mundurowi zapowiadają kolejne akcje prewencyjne w całym regionie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze