Po tym, jak nasz wschodni sąsiad, Ukraina, został zaatakowany przez Rosję, w Polakach obudziła się chęć pomocy. Niestety momentami przybiera kuriozalną formę, co sprawia, że w magazynach zbiorczych darów dla Ukraińców lądują balowe suknie, letnia odzież czy eleganckie buty. Trafiają się też zwykłe odpady. A zbiórek jest od groma. Każda gmina, sporo jednostek OSP i szkół organizuje pomoc na własną rękę. Tymczasem Marek Kieler, starosta wieluński, prosi, aby działania miały charakter skoordynowany.
Jedna z administratorek grupy „Wieluń i okolicy dla Ukrainy” po czasie spędzonym w magazynie na segregowaniu tego, co przywieźli mieszkańcy, jako wsparcie dla uchodźców bądź walczących, zaapelowała, o nieprzynoszenie używanych ubrań i starych zabawek.
„Słuchajcie szanujmy się. To nie były najprzyjemniejsze godziny dla wszystkich którzy sortowali i pakowali rzeczy dla potrzebujących . Przekazywanie sukien balowych, ubrań brudnych, potarganych i przepraszam śmierdzących? Serio? Nie może to tak wyglądać.” – napisała, dołączając kilka zdjęć odpadów, które zostały dostarczone do magazynu jako element pomocy. Trafiły się rozklejone buty, poplamione bluzy czy dziurawy płaszcz przeciwdeszczowy. Jak zaznacza do magazynu ludzie przynosili też np. letnie sukienki czy sandały, które były w dobrym stanie, ale za to w tym momencie zupełnie niepraktyczne. Sporo osób potraktowało akcję pomocy dla Ukrainy jako sposób na przewietrzenie szafy ze zbędnych starych ubrań. W ten sposób odpady zajmują miejsca tym oczekiwanym darom.
Ci którzy faktycznie chcą pomóc, mogą dostarczyć koce, śpiwory, materace, płaszcze przeciwdeszczowe, powerbanki, baterie, posiłki instant, musy w tubkach, artykuły higieniczne i podstawowe medykamenty. Ze znalezieniem punktu zbiórki żaden z mieszkańcy naszego regionu raczej nie będzie miał kłopotu.
W samym Wieluniu dary są zbierane w kilku, jeśli nie w kilkunastu miejscach, m.in. w siedzibie OSP Wieluń, szkołach, punkcie uruchomionym przez urząd miejski w pomieszczeniach po szkole muzycznej, a także w głównym magazynie w warsztatach Zespołu Szkół nr 1.
- Jako powiat jesteśmy koordynatorem wszystkich działań – podaje Marek Kieler, starosta wieluński, informując, że z ramienia starostwa odpowiedzialny za sprawne organizowanie akcji pomocowych jest jego zastępca, Krzysztof Dziuba.
Kieler wskazywał, aby osoby, które sprowadzają ukraińskie rodziny informowały o tym powiat lub gminę.
- Musimy wiedzieć, ile mamy uchodźców na swoim terenie i jakie mają potrzeby – podkreślał.
- Dzieci muszą chodzić do szkoły, poszukujemy osób, które władają językiem ukraińskim lub rosyjskim, ewentualnie angielskim, aby pomogły przejść tym przyjeżdżającym do nas, przez wszystkie formalności.
Starosta podawał, że Fundacja na Rzecz Rozwoju Wieluńskiego uruchomi subkonto na rzecz uchodźców, jeśli ktoś będzie miał życzenie w finansowy sposób wesprzeć imigrantów.
Wśród wielu lokalnych inicjatyw na rzecz naszych sąsiadów nie brakuje kilku oryginalne. Sala zbaw zaprasza dzieci z Ukrainy na gratisowe zabawy, MDKiS otwiera swoje drzwi dla młodych Ukraińców, samorządowcy planują umożliwić pobieranie lekcji języka polskiego.
Na naszym terenie są już rodziny, które przyjęły pod swój dach uciekinierów. W najbliższych dniach przyjadą kolejni.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze