Już po raz 11. Szkoła Podstawowa nr 5 z Oddziałami Integracyjnymi w Wieluniu zorganizowała świąteczne śpiewanie pod nazwą „Wieluńska Stajenka”. Ta kultowa już dla naszego miasta impreza, odbyła się w środę 10 stycznia, w Kino – Teatrze Syrena.
Imprezę otworzył i zebranych gości powitał Zbigniew Gajda, dyrektor szkoły.
- Wspólne kolędowanie zbliża nas do siebie, sprawia, że czujemy się rodzinnie i bezpiecznie – mówił. - Dlatego, jak co roku, zebraliśmy się tu, by znów, choć przez chwilę, poczuć atmosferę świąt Bożego Narodzenia. Cieszę się, że możemy na państwa liczyć i zachęcam do wspólnego śpiewania. Bo jak pisał Święty Bazyli, śpiew jest odpoczynkiem dla duszy i początkiem pokoju. Uspokaja tumult i wzburzenie myśli, uśmierza gniew, przygotowuje ludzi do miłości, łączy odstępców i godzi wrogów. Życzę państwu, by dzisiejszy wieczór był niesamowitym przeżyciem, by poczucie wspólnoty i przyjaźni zostało w nas przez długi czas.
Na scenie głównie śpiewali uczniowie szkoły. Ale jak każe ukształtowana już przez lata tradycja, występują tu również absolwenci „piątki” oraz rodzice uczniów. I nigdy organizatorzy nie mają kłopotów z zachęceniem ich do wspólnego kolędowania. Bo „Wieluńskiej Stajence” po prostu się nie odmawia. Ale w koncercie biorą również udział osoby, czy grupy spoza środowiska szkoły podstawowej nr 5. W tym roku gościnnie zaprezentowali się tu zespół „Z Dusy Śpiywane” z Kurowa, uczniowie szkoły specjalnej z Wielunia i burmistrz Paweł Okrasa, który zaśpiewał utwór „W Wielkim mieście” zespołu Raz Dwa Trzy, akompaniując sobie przy tym na keyboardzie. Tylko, czy burmistrza można jeszcze traktować jako gościa, skoro na takiej imprezie wystąpił już trzeci raz?
Z uczniami szkoły specjalnej na scenie pojawił się wicestarosta Krzysztof Dziuba, absolwent „piątki”. Wspólnie „zaśpiewali” kolędę „Przybieżeli do Betlejem pasterze” za pomocą znaków Makatonu.
Głównymi pomysłodawcami „Wieluńskiej Stajenki” i motorem napędowym tej imprezy są nauczyciele Aleksandra Mielczarek i Piotr Sitarski. Pan Piotr, jak zawsze, udzielał się muzycznie na scenie, akompaniując wykonawcom, a pani Aleksandra, jak przez wszystkie lata, prowadziła koncert. Towarzyszył jej w tym Gabriel Wyględacz.
- Cieszę się, że znów była to udana impreza i że spełniła nasze oczekiwania – podsumowuje wydarzenie Zbigniew Gajda. - Pozwoliła zarówno nauczycielom, rodzicom i uczniom pokazać naszą szkołę troszkę w innej roli. Nie tylko tej związanej z klasą i lekcjami, ale również jako tworzącą kulturę, budującą współpracę różnych grup.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze