Reklama

Remisy czwartoligowców, ale sytuacja w tabeli bardzo różna: WKS 1957 Wieluń z cennym punktem, Warta Działoszyn walczy o przetrwanie

Obie drużyny z regionu, rywalizujące w Betcris IV lidze, zakończyły swoje weekendowe wyjazdowe spotkania remisami. Choć wynik 1:1 WKS-u 1957 Wieluń w starciu z trzecią drużyną ŁKS-u Łódź można uznać za cenny, to Warta Działoszyn po remisie 2:2 z Zawiszą Rzgów ma powody do niepokoju w walce o utrzymanie.

WKS 1957 Wieluń zdobywa cenny punkt na trudnym terenie

Wielunianie po raz pierwszy od 4. kolejki Betcris IV-ligi zdołali wywalczyć punkt na wyjeździe, remisując 1:1 z ŁKS-em III Łódź. Mecz rozgrywany był w sobotę, 19 października, i był trudnym sprawdzianem dla podopiecznych Marcela Surowiaka i Kamila Wiry, którzy w ostatnich tygodniach borykali się z problemami w zdobywaniu punktów poza domem.

Spotkanie zaczęło się obiecująco dla WKS-u. W 19. minucie, po precyzyjnej akcji, Adrian Koch wyprowadził zespół z Wielunia na prowadzenie. Jak jednak komentował po meczu drugi trener, Kamil Wira, mimo że ŁKS miał optyczną przewagę, to gospodarze nie tworzyli wielu klarownych okazji do strzelenia bramki. Wielunianie skutecznie bronili się, a w pierwszej połowie zdołali utrzymać piłkę i wyprowadzać groźne kontry.

Reklama

- Mimo że rywale mieli więcej z gry, to cieszymy się z tego punktu. W pierwszej połowie potrafiliśmy konstruować składne akcje i odbierać piłkę na połowie przeciwnika – podsumował Wira.

Jednak druga połowa należała do gospodarzy, którzy wyszli z wysokim pressingiem, zdominowali boczne sektory boiska, a w 78. minucie doprowadzili do wyrównania. Wira docenił wysiłek swojej drużyny, która mimo trudności zdołała utrzymać wynik do końca.

Co więcej, WKS 1957 Wieluń może się pochwalić solidną formą na własnym stadionie. W ostatnich pięciu meczach domowych zdobyli 11 punktów, dzięki czemu utrzymują się na 14. pozycji, mając 9 punktów przewagi nad strefą spadkową.

Reklama

- Nasze wyniki na własnym boisku cieszą. W przeciwieństwie do poprzedniej kampanii ligowej na czwartoligowych boiskach teraz punktujemy u siebie, co daje nam pewność siebie. W sobotę czeka nas kolejny ważny mecz z KS Kutno, dlatego zapraszam kibiców na stadion. Wasze wsparcie jest dla nas bardzo ważne - dodawał grający asystent trenera Surowiaka - Kamil Wira.

Mecz na Stadionie Miejskim przy ulicy Wojska Polskiego 38 rozpocznie się o godzinie 15.00.

Warta Działoszyn zremisowała, ale sytuacja wciąż niepewna

Reklama

Warta Działoszyn, walcząca o utrzymanie w Betcris IV lidze, zanotowała cenny, choć nie do końca satysfakcjonujący remis 2:2 z Zawiszą Rzgów. Mecz ten miał kluczowe znaczenie w kontekście bezpośredniej walki o pozostanie w lidze, gdyż Zawisza zajmuje 15. miejsce w tabeli z dorobkiem 12 punktów, tuż przed Wartą, która na swoim koncie zapisała dotychczas sześć oczek.

Podopieczni Łukasza Pilarza dwukrotnie wychodzili na prowadzenie – najpierw po golu Mateusza Mielczarka w pierwszej połowie, a potem, w drugiej części gry, dzięki trafieniu Cezarego Stefańczyka. Niestety, w końcówce spotkania, w 82. minucie, Zawisza zdołała wyrównać, co sprawiło, że Warta straciła szansę na pełną pulę punktów.

Reklama

Remis z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie może okazać się bolesny w dalszej części sezonu. Warta wciąż nie wygrała meczu od czasu objęcia drużyny przez nowego trenera Łukasza Pilarza, a każdy punkt może mieć kluczowe znaczenie w kontekście przyszłości zespołu.

Szansa na pierwsze zwycięstwo pod wodzą Pilarza nadarzy się już w najbliższą sobotę, 26 października, kiedy to Warta podejmie na własnym stadionie Orkana Buczek. Mecz, który odbędzie się w Działoszynie o godzinie 15:00, będzie kluczowy dla dalszej walki o utrzymanie.

Reklama

Nadchodzące wyzwania dla naszych drużyn

Sytuacja obu drużyn z regionu w tabeli Betcris IV ligi różni się diametralnie. WKS 1957 Wieluń, pomimo 14. miejsca, może być względnie spokojny o swoją przyszłość, zwłaszcza biorąc pod uwagę solidną formę na własnym boisku i przewagę nad strefą spadkową. Nadchodzący mecz z KS Kutno może być kolejną okazją do umocnienia pozycji i zbliżenia się do środka tabeli.

Z kolei dla Warty Działoszyn każdy kolejny mecz staje się kluczowy w walce o utrzymanie. Podopieczni Łukasza Pilarza muszą walczyć o pełną pulę punktów, aby wyjść ze strefy spadkowej. Sobotnie starcie z Orkanem Buczek będzie doskonałą okazją, żeby przerwać passę bez zwycięstwa i dać swoim kibicom powód do optymizmu.

Reklama

 

 

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/10/2024 15:17
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości