Od kilku tygodni kierowcy mogą korzystać z wyremontowanego odcinka drogi wojewódzkiej nr 486 w Działoszynie od skrzyżowania z ulicą Szewską do wyjazdu z miasta na Wieluń. Dalej jednak trasą od samego Wielunia nie idzie tranzyt. A to dlatego, że modernizowany jest kolejny fragment krajówki, biegnący przez gminę Wierzchlas
W strugach deszczu samorządowcy podsumowali inwestycję, jaką była modernizacja fragmentu drogi krajowej nr 486. Nie było tradycyjnego przecinania wstęgi, aby nie zaburzać ruchu. Za to zorganizowano krótki briefing z udziałem m.in. marszałka województwa łódzkiego Grzegorza Schreibera. Jak zaznaczał Rafał Drab, burmistrz Działoszyna, zupełnie niezrażony warunkami atmosferycznymi, dzięki temu, że lało, można było w pełni zobaczyć efekt prac.
- W trakcie deszczu, przed remontem, nie moglibyśmy tutaj stać swobodnie, tak blisko jezdni – zwracał się do gości oraz dziennikarzy, którzy 13 lipca byli uczestnikami konferencji prasowej.
Reklama- Woda jest odprowadzana do kanału burzowego, na pewno mieszkańcy, którzy mieszkają przy ulicach Wieluńskiej i Kościelnej ten plus inwestycji zauważają.
Remontują kolejne odcinki na trasie Wieluń - Działoszyn
Schreiber obiecywał z kolei, że jego urząd planuje dalsze prace na krajówce pomiędzy Wieluniem a Działoszynem.
- Ta droga wymaga kolejnych działań, zwłaszcza w kierunku Wielunia. Już pracujemy na odcinku Krzeczów-Ruda – zaznaczał marszałek.
- Wierzę gorąco, że w ciągu pół roku do roku, uda się to zadanie zrealizować, oddać tę drogę do użytku. Mamy tam jeszcze drobny odcinek na Szczyty z Działoszyna, który także planujemy poprawić. To co prawda jest dopiero na etapie przygotowania planów, ale żeby przyspieszyć efekt, to chcemy tam położyć nakładkę, która będzie także dla mieszkańców i użytkowników drogi bardzo pomocna – zapewniał.
Reklama
Przypomnijmy, że prace budowlane na ukończonym dopiero co odcinku, rozpoczęły się w marcu ubiegłego roku. Wtedy też wyznaczono objazd dla tranzytu, który obowiązuje do tej pory. Wartość zadania to ponad 5 mln zł. W jego ramach przebudowano skrzyżowania, wybudowano zjazdy, zmodernizowano oświetlenie oraz, co bardzo ważne dla mieszkańców terenu, wybudowano kanalizację deszczową. Prace dotyczyły też przebudowy infrastruktury: kanalizacji sanitarnej, sieci wodociągowej, elektroenergetycznej i telekomunikacyjnej.
W pewnym momencie roboty wyhamowały z powodu historycznych odkryć. Do akcji wkroczyli archeolodzy, którzy odsłonili relikty dawnego cmentarza. Na odcinku 60 metrów ujawniono pięć warstw pochówków, pierwszy poziom sięga 1 m od współczesnej powierzchni gruntu, a ostatni poziom znajdował się na głębokości 3 m. Ponadto odsłonięto fundamenty poprzedniego kościoła. Podczas badań archeolodzy odkopano takie relikty dawnych czasów jak różańce, fragmenty medalików, elementy odzieży czy biżuterii,
- Przeprowadzone badania w znacznym stopniu przyczyniły się do lepszego poznania naszej lokalnej historii na terenie Miasta i Gminy Działoszyn – uważa szef działoszyńskiego ratusza.
Od kwietnia miłośnicy historii mogą zapoznawać się w bibliotece miejskiej z opracowaniem, powstałym po zakończeniu prac wykopaliskowych.
Działania archeologów tak istotne dla rozwoju nauki, przyczyniły się do zmiany harmonogramu robót i przesunięcia terminu oddania całej inwestycji. Kierowcy oraz mieszkańcy nie kryli irytacji. Teraz mogą w końcu wyrazić zadowolenie z ostatecznego efektu.
- Większość życia mieszkałem na ul. Kościelnej i mogę powiedzieć, że przed remontem drogi, przy każdej większej ulewie, praktycznie wszystkie domy były zalewane, w tej chwili jest prawie idealnie – mówi Hubert Tkaczyński.
- Obecnie żaden z mieszkańców ulicy nie powinien narzekać, bo jest dużo lepiej niż było – dodaje.
Zadowolona jest również Kazimiera Paczyńska, która wspomina, że na takie efekty czekała 30 lat.
- Tam gdzie ja mieszkam tak zalewało, że dosłownie w mieszkaniu miałam wodę – wspomina, dodając, że przez lata nie mogła się doprosić koleiny, która odprowadzałaby wodę.
Reklama- Teraz jest ideał. Bardzo dobrze – cieszy się.
Plany co do wykorzystania odkryć snuje proboszcz parafii pod wezwaniem św. Marii Magdalena, Jan Skibiński. Fundamenty starego kościoła po pracach badawczych zostały ponownie przykryte. Ksiądz liczy na to, że uda się choć niewielki ich fragment ponownie odkryć i odpowiednio wyeksponować.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze