Reklama

Siłacz z policyjnych szeregów

Aspirant sztabowy Łukasz Borowiecki (42 l.) z Komendy Powiatowej Policji w Pajęcznie od kilkunastu lat wiedzie prym w podnoszeniu ciężarów. Ma na swoim koncie kilka tytułów Mistrza Polski. Okazał się najlepszy także podczas III Memoriału im. Janusza Kamińskiego w Radomsku, „kładąc na łopatki” wszystkich rywali.

Choć w mediach społecznościowych, sam burmistrz Pajęczna Piotr Mielczarek, z przymrużeniem oka przestrzega mieszkańców przed interwencją siłacza z miejscowej komendy, to sytuacja jest prawie niemożliwa…
„Ogromne gratulacje dla Pana Łukasza. A tak na marginesie gdyby komuś przychodziły do głowy jakieś "wybryki", to niech się zastanowi dobrze, bo nie wiadomo, czy na interwencję nie przyjedzie właśnie On” – pisze włodarz miasta.
Okazuje się jednak, że asp. Łukasz Borowiecki na interwencję nie przyjdzie, bo pracuje w wydziale dochodzeniowo-śledczym. W policyjnym mundurze służy już od 17 lat., cały czas w Komendzie Powiatowej Policji w Pajęcznie. Jest bardzo doświadczonym mundurowym. Pracował w prewencji, organizacji służby, dochodzeniówce.
Prywatnie jest mężem i ojcem. Mieszka wraz z rodziną w Nowej Brzeźnicy. Prócz sportu interesuje się otaczającą go przyrodą. Kocha jazdę na motocyklu.
Przygodę ze sztangą zaczął 27 lat temu. Jako kilkunastoletni chłopak miał warunki do uprawiania sportu.
- Raz byli trenerzy, raz ich nie było. Ale cały czas walczyłem, ćwiczyłem i poprawiałem wyniki – wspomina Łukasz Borowiecki.
Gdy podjął się pracy, a jednocześnie studiował zaocznie, na pewien czas odpuścił, bo w grafiku nie było miejsca na ćwiczenia. Potem wrócił do ulubionej dyscypliny. Los chciał jednak, by na chwilę przerwał przygodę ze sportem. Pojawiła się kontuzja, uniemożliwiająca podnoszenie ciężarów. Na szczęście Łukaszowi udało się wyzdrowieć i szybko wrócił do sztangi.
Od początku ćwiczył i trenował w Dobryszycach, pow. radomszczański. Najpierw trenował go Henryk Furmaniuk, potem Rafał Wiesiołek. Ostatecznie do klubu zawitał trener Sebastian Ołubek, który do dziś prowadzi tam treningi sztangistów.
Podnoszenie ciężarów nie jest łatwą dyscypliną. Każdy sukces przychodzi bardzo spokojnie i wymaga bardzo dużego zaangażowania i pracy. Dwa, trzy razy w tygodniu jeździ na treningi do Dobryszyc. Nie stosuje jakiejś specjalnej diety, ale wie, że z pewnymi posiłkami i napojami przesadzić nie może. Krótko mówiąc musi się pilnować.
Łukasz Borowiecki ma na swoim koncie bardzo dużo sukcesów. Szczególnie w jego pamięci zapisał się moment, gdy jeszcze jako uczeń szkoły średniej zakwalifikował się do Mistrzostw Polski. Potem były olimpiady i inne mistrzostwa. Jest kilkukrotnym Mistrzem Polski. Jest także brązowym medalistą Mistrzostw Europy. Ale na swoim kocie zwycięstw ma dużo więcej. Brał też udział w zawodach Strongman służb mundurowych.
- Dla niektórych może podniesienie quada czy przeciągnięcie ciężarówki nie jest sukcesem. Ale większość ludzi nie da rady tego zrobić – zauważa asp. Borowiecki.
Udało mu się, już po przekroczeniu 40 roku życia (dziś ma 42 lata), wziąć ćwierć tony na przysiad.
Za rok są organizowane Mistrzostwa Świata. Bardzo możliwe, że Łukasz Borowiecki weźmie w nich udział. Niewykluczone nawet, że przywiezie z nich kolejny medal w swojej kolekcji.

138 kg w podrzucie i wyrwane 110 kg
W ostatnią sobotę, 12 listopada policjant z Pajęczna wywalczył pierwsze miejsce w III Memoriale im. Janusza Kamińskiego w Podnoszeniu Ciężarów w Radomsku.
Tym samym aspirant sztabowy Łukasz Borowiecki z pajęczańskiej Komendy ma na swoim koncie kolejny medal w podrzucie 138 kg oraz ,,książkowo” wyrwane 110 kg.
Jak podaje KPP Pajęczno, dumne z pracownika komendy:
”Łukasz genialnym podrzutem zagwarantował sobie pierwsze miejsce na podium. 138 kg to o 17 kg więcej, niż wtedy, kiedy wywalczył brąz na Mistrzostwach Europy. Nasz kolega poprawia swoje rekordy”.
Koleżanki i Koledzy mundurowi z Pajęczna życzą powodzenia w kolejnych zawodach i podkreślają, że sukcesy Łukasza, to efekt jego ciężkiej pracy.
- Jest bardzo koleżeński i pomocny – chwali kolegę policjanta mł. asp. Wioletta Mielczarek.
- Cieszymy się, że mamy takiego policjanta, który angażuje się w wykonywanie swoich obowiązków, robiąc to sumiennie i dobrze. A jednocześnie poświęca czas na treningi.

Reklama

Antoni Zych
[email protected]

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości