Reklama

Świętował urodziny i napadł na swojego kompana od kieliszka - 56-latkowi grozi kilkanaście lat za kratami

Mężczyzna tak świętował swoje urodziny, że wylądował... w policyjnej celi. Wszystko przez to, że po kilku kieliszkach zaatakował swojego znajomego i okradł go. 

Do zdarzenia doszło 22 marca ok. godz. 17 na przystanku autobusowym przy zbiegu ul. Edwarda i Pomorskiej w Łodzi. 56-latek oraz jego 34-letni znajomy spotkali się, aby świętować urodziny młodszego z nich. W pewnym momencie solenizant zaczął się awanturować - poszarpał oraz pobił kompana od kieliszka i próbował zabrać mu wartościowe rzeczy. Gdy pokrzywdzony upadł na chodnik, napastnik uciekł w nieznanym kierunku. 

Na miejscu szybko pojawili się funkcjonariusze, a 56-latek opisał szczegółowo wygląda napastnika, bo znał tylko jego imię. 

Reklama

- Policjanci podczas patrolowania pobliskich uliczek zauważyli osobę odpowiadającą rysopisowi - mężczyzna został wylegitymowany. Był to poszukiwany 34-latek, który potwierdził, że spożywał alkohol ze swoim kolegą. Badanie alkomatem wykazało, że ma 2,5 promila alkoholu w organizmie - mówi asp. Kamila Sowińska, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. 

Po wytrzeźwieniu podejrzany usłyszał zarzut usiłowania rozboju, za co grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności. Z uwagi na fakt, iż mężczyzna działał w warunkach recydywy, może czekać go surowszy wymiar kary.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości