Wielunianie wykonali plan w stu procentach – po wygranej 3:0 nad Gwardią Wrocław siatkarze WKS-u Wieluń awansowali do Turnieju Półfinałowego o I ligę. Choć wynik wskazuje na łatwą wygraną, rzeczywistość na parkiecie była zupełnie inna. „Każdy set musieliśmy wyszarpać” – przyznaje środkowy drużyny, Radosław Szczeciński.
Wrocław zdobyty – WKS Wieluń w półfinale!
W sobotę, 12 kwietnia, w hali KGHM Ślęza Arena siatkarze WKS-u Wieluń postawili kropkę nad „i” w rywalizacji play-off. Zwycięstwo 3:0 (25:21, 25:22, 25:21) nad wrocławską Gwardią zapewniło im awans do Turnieju Półfinałowego o I ligę. To trzecie z rzędu zwycięstwo podopiecznych Bartłomieja Matejczyka i Leszka Pałygi nad gwardzistami w tej części sezonu.
Choć wynik sugeruje pewne zwycięstwo, zawodnicy nie ukrywają, że był to jeden z trudniejszych meczów tego sezonu – To duża radość, bo te mecze z Gwardią były naprawdę ciężkie. Dziś każdy set musieliśmy wyszarpać, a przecież podobnie było w zeszłym tygodniu – mówił po meczu dla portalu kulisy.net środkowy WKS-u, Radosław Szczeciński – Zmęczenie się kumuluje, stąd też teraz krótki odpoczynek, a później do pracy, żeby w półfinałach zagrać dużo lepiej, bo jest jeszcze dużo rzeczy do poprawy mimo wszystko – dodawał.
Emocji nie brakowało od pierwszych piłek. Już na początku spotkania kontuzji doznał atakujący WKS-u, Rafał Pawlak, którego zastąpił Tomasz Wencel. To wydarzenie nie pozostało bez wpływu na zespół –Zdecydowanie było po nas widać, że gdzieś ta kontuzja Rafała nas dotknęła, bo nasza gra nie wyglądała najlepiej – przyznał z kolei przyjmujący Filip Jarosiński. Mimo chwilowego chaosu w szeregach Wielunia, drużyna potrafiła się pozbierać. W pierwszym secie, choć przegrywała 20:17 zdołała odrobić straty i przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę (21:25).
Szczeciński docenił też klasę przeciwnika – Chłopacy bardzo ambitni, waleczni, dobrze stali w obronie, przyatakowali nas zagrywką, więc tak naprawdę w każdym elemencie my musieliśmy pokazać pełnię swoich umiejętności – kontynuował.
Turniej Półfinałowy coraz bliżej
Turniej Półfinałowy o awans do I ligi zaplanowano na 25-27 kwietnia. Gdzie się odbędzie? Wiele wskazuje na to, że może to być….Wieluń. Klub będzie starał się o organizację turnieju we własnej hali, co byłoby ogromnym wsparciem dla drużyny – My się co prawda takimi sprawami nie zajmujemy, ale bardzo na to liczymy. Dziś też tu, we Wrocławiu, było bardzo dużo naszych kibiców, za co im dziękujemy, więc tak – wypełniona wieluńska hala kibicami w Turnieju Półfinałowym byłaby dla nas dużym wsparciem – mówili zgodnie Szczeciński z Jarosińskim.
O celach na dalszy etap nie trzeba długo pytać – Nas na pewno stać na walkę z serduchem i siłami, które mamy. Damy z siebie wszystko – deklarował Szczeciński. Jarosiński dodawał – Do każdego meczu będziemy podchodzić bardzo skoncentrowani i będziemy traktować każdy kolejny mecz jak finał.
Bez wielkiego świętowania – praca trwa
Czy jest szansa na delikatne świętowanie w busie, w drodze powrotnej do Wielunia po awansie, pytaliśmy siatkarzy zaraz po spotkaniu –Zdecydowanie jesteśmy profesjonalistami i myślę, że tutaj bardziej odpoczynek, odnowa, i tak naprawdę od poniedziałku, wtorku musimy pracować dalej – zaznaczył Szczeciński. Jarosiński natomiast zakończył – Myślę, że gdzieś tam z chłopakami na chwilę usiądziemy, ale raczej gdzieś na dobre jedzenie, bo trzeba organizm odżywić. Tak naprawdę najważniejsze turnieje dopiero przed nami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze