W piątek 27 września, w miejscowości Mokrosze, w gminie Wieluń, zapalił się osobowy citroen jumpy. Spłonęła komora silnika samochodu. Straty oszacowano na 20 tys. zł.
Do zdarzenia tego doszło na krótko przed godz. 18, na drodze powiatowej Turów – Parcice. Na pomoc wysłano dwa zastępy strażaków - z JRG w Wieluniu i OSP w Młynisku. Ale nim druhowie dojechali, walkę z płomieniami podjęli kierowcy, którzy przejeżdżali obok.
- Kiedy dojechaliśmy, pożar był już mocno przygaszony - mówi asp. Łukasz Kulej, dyżurny stanowiska kierowania wieluńskiej KP PSP. - Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i dogaszeniu pożaru. Należy pochwalić tych kierowców, którzy natychmiast przystąpili do walki z ogniem. Dzięki temu zdławili go w zarodku i zapobiegli jego rozprzestrzenianiu. Uratowali właściwie cały samochód. Zużyli na to kilkanaście gaśnic. To pokazuje, jak ważną częścią wyposażenia są gaśnice i że należy je bezwzględnie wozić.
Do pożaru najprawdopodobniej doprowadziło zwarcie instalacji elektrycznej w citroenie.
Nie było osób poszkodowanych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze