Strażacy ze Skomlina wrócili niedawno z Lądka – Zdroju w Kotlinie Kłodzkiej. Zawieźli tam dary dla powodzian od mieszkańców gminy Skomlin. Pomogli również tamtejszym służbom w sprzątaniu terenów zalanych przez wielką wodę. To, co tam zobaczyli, przerosło ich wyobrażenia.
Zniszczenia są trudne do opisania.
- To, co widzieliśmy na żywo, najczęściej mogliśmy widzieć jedynie na nagraniach z odległych zakątków świata, gdzie trzęsienia ziemi, czy trąby powietrzne są na porządku dziennym – relacjonują skomlińscy druhowie. - Taki właśnie jest efekt przejścia powodzi przez Lądek – Zdrój. Ta tragedia przerosła nasze wyobrażenia.
Na miejscu, ze strażakami ze Skomlina, współdziałali również strażacy z Mokrska.
Druhowie dziękują mieszkańcom za wsparcie i dobre słowo pod ich adresem, ale przede wszystkim za wielkie zaangażowanie w dostarczaniu darów dla potrzebujących.
- Nawet najprostsze rzeczy i produkty, na które na co dzień nie zwracamy uwagi, w miejscach zniszczonych przez powódź, są na wagę złota – kończą ochotnicy. - Albo i jeszcze cenniejsze.
Zobaczcie krajobraz po kataklizmie na zdjęciach druha Mateusza Presia ze Skomlina, które znajdują się w naszej galerii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze