W środowe popołudnie ( 9 października ) na Stadionie Miejskim w Działoszynie rozegrano zaległe spotkanie 8. kolejki Betcris IV ligi, w którym miejscowa Warta Działoszyn podejmowała Skalnik Sulejów. Mecz zakończył się remisem 2:2. To pierwszy ligowy punkt gospodarzy od ponad miesiąca.
Oba zespoły przystępowały do spotkania z dolnych rejonów tabeli. Skalnik, plasujący się na 15. pozycji, przed meczem miał 11 punktów, natomiast Warta – z zaledwie 4 oczkami – zajmowała przedostatnie, 17. miejsce. Mecz określano jako starcie o „sześć punktów”, co dodatkowo podkreślało jego znaczenie w kontekście walki o utrzymanie.
Trener Warty Działoszyn, Łukasz Pilarz, zadebiutował na ławce trenerskiej w poprzedniej kolejce, w przegranym 1:6, meczu z Termami Poddębice. Było to wyjazdowe spotkanie piłkarzy z Działoszyna. Jeszcze przed oficjalnym debiutem trenera chcieliśmy zamienić z nim kilka słów na temat jego perspektywy, na to co dzieje się z zespołem w ostatnim czasie.
- Na razie skupiam się na pracy i proszę dać mi chwilę. Coś więcej będę mógł powiedzieć po pierwszym spotkaniu – mówił trener Pilarz przed weekendowym, wyjazdowym spotkaniem z Termami Poddębice.
Tak też zrobiliśmy, skontaktowaliśmy się z trenerem kilka dni po spotkaniu w Poddębicach, a przed dzisiejszym ważnym dla Warty spotkaniem ze Skalnikiem.
- Proszę mi wybaczyć, jednak na ten moment nie będę udzielał żadnych wypowiedzi, to decyzja zarządu, po poniedziałkowym spotkaniu, dlatego też po wszelkie informacje odsyłam do kierownika drużyny lub prezesa klubu – powiedział trener KS Warta Działoszyn Łukasz Pilarz.
Na wspomnianym poniedziałkowym zebraniu zarządu klubu zapadło jeszcze kilka ważnych ustaleń.
- W poniedziałek na zarządzie podjęliśmy decyzję o tym, że chcemy dać czas trenerowi na spokojną pracę, dlatego proszę wybaczyć, szkoleniowiec Łukasz Pilarz nie będzie się na razie udzielał medialnie. Ja natomiast pozostaję do dyspozycji, i w razie pytań udzielę wszelkich informacji - powiedział Piotr Frańczak, koordynator drużyn w Klubie Sportowym Warta Działoszyn, który funkcję tę pełni od wspomnianego poniedziałkowego zebrania zarządu klubu.
Sam mecz rozpoczął się dla gospodarzy niezbyt pomyślnie. W 15.minucie meczu zawodnik drużyny gości Jakub Kmita strzelił na 0:1, natomiast kilka minut później, wyrównał napastnik zespołu gospodarzy – Cezary Stefańczyk. Tablica wyników w 21. minucie spotkania pokazywała więc remis 1:1. W 39. minucie Warta straciła bramkę „do szatni”, po raz kolejny za sprawą Kmity co ustawiło wynik na 1:2 dla gości z Sulejowa. Mimo trudnej sytuacji, w drugiej połowie drużyna Warty pokazała charakter. W doliczonym czasie gry Daniel Lisowski po stałym fragmencie gry skierował piłkę do siatki, ratując remis i cenny punkt dla swojego zespołu.
To pierwszy punkt Warty Działoszyn od 1 września, kiedy zremisowali z Orłem Nieborów. Zespół trenera Pilarza nadal traci siedem punktów do Skalnika Sulejów, który zajmuje ostatnią bezpieczną, 15. pozycję w tabeli ligowej.
Przed Wartą teraz trudne ligowe wyzwanie. W najbliższą niedzielę, 13 października, zmierzą się na własnym boisku z liderem ligi – Widzewem II Łódź, który do tej pory wygrał wszystkie jedenaście spotkań, zdobywając imponującą liczbę 43 bramek. Początek meczu o 15:30 na Stadionie Miejskim w Działoszynie.
Czy drużyna z Działoszyna zdoła sprawić niespodziankę? Przekonamy się już w najbliższy weekend.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze