GLKS Warta Osjaków odniosła spektakularne zwycięstwo w meczu wyjazdowym przeciwko GKS Widawa, wygrywając 4:0 i rehabilitując się po wcześniejszej porażce na własnym terenie z LZS-em Staw.
Spotkanie w Widawie było pełne walki, jednak to goście dominowali na boisku, co przyniosło im upragnione trzy punkty.
- Mecz, który rozgrywaliśmy w Widawie z tamtejszym GKS-em, to mecz walki. W pierwszej połowie mieliśmy więcej sytuacji, ale nie mogliśmy ich wykorzystać poza jednym stałym fragmentem – powiedział Mateusz Adamkowski, zawodnik Warty Osjaków, który miał znaczący udział w sukcesie drużyny.
Jak relacjonował przebieg spotkania Adamkowski, w pierwszej połowie po jego wrzutce z rzutu wolnego bramkę otwierającą wynik spotkania zdobył Piotr Kostrzewa. Na kolejne trafienia kibice musieli czekać do drugiej części meczu. Około 60. minuty wynik na 2:0 podwyższył Mateusz Majsiak po pięknym strzale, asystował mu Adrian Pluta.
Od tego momentu Warta Osjaków przejęła całkowitą kontrolę na boisku, czego dowodem była trzecia bramka, którą ponownie zdobył Piotr Kostrzewa po kolejnym świetnym dośrodkowaniu Mateusza Adamkowskiego ze stałego fragmentu gry. Wynik meczu na 4:0 ustalił debiutanckim trafieniem Dominik Jurczyk, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Mateusza Lebiody umieścił piłkę w siatce.
Zawodnicy Warty Osjaków pokazali wielki charakter i determinację, co zaowocowało wysokim zwycięstwem. Po porażce w pierwszej kolejce A-klasy na własnym stadionie z LZS-em Staw, podopieczni trenera Pawła Dolaty udowodnili, że potrafią podnieść się po trudnym początku sezonu i wracają do gry z pełnym impetem.
W ramach trzeciej kolejki spotkań A-klasy zespół z Osjakowa 8 września, w niedzielę, o godzinie 17.00 podejmie na własnym obiekcie drużynę LZS-u Kiełczygłów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze