Reklama

Warta Osjaków zwycięska w derbowym starciu z KS Radoszewice. Kibice stworzyli wielkie piłkarskie widowisko

GLKS Warta Osjaków pokonała na własnym boisku KS Radoszewice 2:0 i po dwóch kolejkach z kompletem punktów plasuje się w czołówce tabeli Decathlon A-klasy. Spotkanie rozegrane w środowy wieczór przyciągnęło na Stadion Miejski im. Andrzeja Buchwalda w Osjakowie setki kibiców, którzy stworzyli atmosferę godną wyższych lig.

Piłkarskie święto w Osjakowie

Choć Radoszewice leżą w innej gminie i powiecie, to od Osjakowa dzieli je zaledwie sześć kilometrów. Trudno więc się dziwić, że środowe starcie miało charakter małych derbów. 

– Atmosfera meczu z Radoszewicami zawsze jest gorąca, znamy się tutaj wszyscy. Takie nasze małe derby, chociaż nie ten sam powiat i nie ta sama gmina – podkreślał w rozmowie z portalem kulisy.net po meczu trener Warty Osjaków, Paweł Dolata.

Na trybunach pojawiło się kilkuset fanów obu drużyn. Największe wrażenie robił jednak osjakowski młyn, który nie tylko głośno wspierał swoich piłkarzy, ale przygotował efektowną oprawę. Transparent z hasłem,: „Stop Bajera Warta Naciera. Bomba Tyka Rado Znika”, bębny, race w barwach klubowych i intonowane chóralne przyśpiewki tworzyły atmosferę prawdziwego kibicowskiego fanatyzmu, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Za rozwój grupy kibicowskiej w Osjakowie odpowiada kilku fanów lokalnego klubu, w tym przedstawiciele zawodników i władz klubu. Naprawdę miło się na to patrzy i tego słucha! Brawo więc kibice Warty. Nie wolno jednak zapomnieć o tym co działo się przed meczem. Na murawę piłkarzy obu drużyn wyprowadzili najmłodsi adepci futbolu w Osjakowie, więc już samo to zwiastowało niemałe emocje. 

Reklama

„Szacunek dla kibiców” – trener Dolata dziękuje fanom

Oprawa i doping były tak głośne, że chwilami piłkarze nie słyszeli wskazówek swojego trenera. 

– To bardzo cieszy, chłopcy też mówią, że świetnie im się gra przy takiej atmosferze. Światła, cała otoczka, jest naprawdę fajnie – ja tylko czasami troszkę narzekam, bo jak coś krzyczę albo mówię, to chłopcy mogą mnie nie słyszeć, ale nadrobimy w gestach – żartował Dolata.

Szkoleniowiec docenił także zaangażowanie organizatorów oprawy.

 – Naprawdę szacunek wielki dla tych, którzy to organizują i czuwają nad tym. Mam nadzieję, że drużyna będzie dojeżdżała z wynikami i grą. Serdecznie zapraszamy do Osjakowa na spotkania, aby zobaczyć na żywo jak to u nas wygląda – dodał trener Warty.

Reklama

Decydujące minuty – Jurczyk i Śmieja bohaterami

Po bezbramkowej pierwszej połowie, już w 46. minucie wynik spotkania otworzył Dominik Jurczyk. Gospodarze przejęli inicjatywę i kontrolowali grę, a w doliczonym czasie wynik ustalił Bartosz Śmieja, dając Warcie pewne zwycięstwo 2:0.

– Dzisiejszy mecz już był troszkę lepszy aniżeli ten w Łaszewie. W przerwie było kilka wskazówek, aczkolwiek było to takie powtórzenie tego, co mówimy sobie przed meczem. Znamy zespół z Radoszewic i wiemy, że jest groźny. W pierwszej połowie nasza gra nam nie wychodziła. Fajnie natomiast, że to drugie spotkanie gdzie nie tracimy bramki. To na pewno buduje chłopaków na kolejne mecze – podsumował Paweł Dolata.

Reklama

Wyniki 2. kolejki Decathlon A-klasy

GLKS Biała – Orion Olewin 1:0

GKS Czastary – LZS Staw 0:2

Victoria Skomlin – LKS Wierzchlas 2:2

GKS Siemkowice – Słowian Dworszowice 0:0

LZS Kiełczygłów – LZS Łaszew 2:3

LZS Kurów – Start Łubnice 0:2

Dramat w Skomlinie – kontuzja Morissona

Najbardziej dramatycznym momentem kolejki była sytuacja z meczu Victoria SkomlinLKS Wierzchlas. W 27. minucie po zderzeniu z bramkarzem gospodarzy poważnej kontuzji doznał napastnik gości, Alex Morrison. Został odwieziony do szpitala przez karetkę gdzie potwierdzono złamanie nogi.

Reklama

Orion Olewin nadal bez punktów

Drugą porażkę zanotował Orion Olewin, który wciąż nie zdobył ani jednego gola i zamyka tabelę. Trener Bartosz Kowalczyk zachowuje jednak spokój. 

– Zachowujemy spokój i optymizm w zespole. Pierwszy mecz ze Stawem: ewidentnie brakowało nam szczęścia. Oddajemy 15 strzałów – nie wpada nic, rywale oddają pięć, może sześć i mają trzy bramki – brawa dla nich. Kapitalną robotę robi Kamil Wira – widać, że to piłkarz, który robi różnicę – analizował szkoleniowiec.

Odnosząc się do drugiej porażki Kowalczyk dodał.

Reklama

 – To był nudny mecz dla kibiców. Mało strzałów, gra toczyła się w środku pola. Jeszcze w przerwie w szatni mówiłem chłopakom, że tutaj skończy się 1:0. Nie wiadomo tylko dla kogo. Niestety dla nas to rywale strzelili tę bramkę – podsumował.

Co dalej ? Trzecia kolejka już w weekend 

Start Łubnice - GLKS Biała 31 sierpnia, 16:30

LZS Łaszew - LZS Kurów 31 sierpnia, 15:00

KS Radoszewice - LZS Kiełczygłów 31 sierpnia, 12:00

Słowian Dworszowice - Warta Osjaków 31 sierpnia, 16:00

LKS Wierzchlas - GKS Siemkowice 30 sierpnia, 17:00

Reklama

LZS Staw - Victoria Skomlin 31 sierpnia, 11:00

Orion Olewin - GKS Czastary 31 sierpnia, 14:00

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/08/2025 18:21
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości