Koło Gospodyń Wiejskich w Wicherniku powstało kilka miesięcy temu. Ten rok jest dla niego czasem debiutów. Najpierw zrobiło u siebie bardzo udany Dzień Kobiet, a w minioną niedzielę, 30 czerwca, zorganizowało swój pierwszy festyn wiejski. Również ten debiut zakończył się sukcesem.
Panie pomyślały nawet o nadaniu imprezie oryginalnej nazwy. Ochrzciły ją „Wicher Fest!”. Rozpoczął się on od meczu piłkarskiego mężczyzn z Wichernika podzielonych na seniorów (od 35 do 40 lat) i weteranów (41 – 60 lat).
- Zrobiliśmy ten mecz dla zabawy – mówi Rafał Dwornicki, organizator tych rozgrywek. - Chcieliśmy w ten sposób przyciągnąć na festyn jak najwięcej ludzi. Udał się świetnie i był bardzo widowiskowy. Zakończył się wynikiem 5:0 dla seniorów. Weterani nie dali rady. Po prostu, zabrakło sił. Ale zabawy przy tym było moc.
Po meczu, wyróżniającym się zawodnikom, wręczono medale. Otrzymali je: obaj bramkarze Tomasz Madziara i Paweł Podeszwa, Roman Kalemba jako najlepszy strzelec (trzy bramki), Krzysztof Pilarski, bo był najstarszym zawodnikiem (56 lat) i Cezary Pilarski, którego uznano za najlepszego piłkarza.
W drużynie seniorów wystąpił radny gminny Tomasz Madziała.
- Do występu namówili mnie koledzy – powiedział po meczu. - Poszło mi wspaniale chociaż sił trochę brakowało. Ze mną zagrał również nowy sołtys Maręży Dariusz Czarnuch.
Po meczu ciut starszych panów, zmierzyli się młodsi – w wieku od 13 do 30 lat. Oba mecze spełniły swoją rolę, bo boisko, gdzie trwał festyn, zapełniło się widzami.
Wielką frajdę w czasie imprezy miały dzieci. Najpierw bawiła je Karolina Mateja, animatorka z Praszki, a później strażacy zorganizowali dla nich minizawody pożarnicze. Tak jak u starszych ochotników, tu też były dwie konkurencje – bojówka i sztafeta.
W zawodach, które prowadził druh Dawid Baranowski, naczelnik miejscowej OSP, zwyciężyła drużyna w składzie - Damian Czarnuch, Piotr Dwornicki, Hubert Walczak, Konrad Faryś i Dominika Czarnuch.
Przez cały czas milusińscy mogli również korzystać z dmuchanych zjeżdżalni. A o ich podniebienia, jak i starszych gości zadbały panie z KGW.
- Festyn zorganizowaliśmy z dwóch okazji – Dnia Dziecka i odpustu, który dzisiaj mieliśmy w naszym kościele – mówi Agnieszka Burzyńska, przewodnicząca tej organizacji. - Najpierw odbyła się msza święta, a potem wszyscy bawili się na Wicher Fest! Było sporo ludzi, więc i przygotowane jedzenie nam zeszło. Troszkę zarabiamy sobie na sprzedaży potraw regionalnych. Ale był też dla wszystkich darmowy żurek. Myślę, że cała impreza wyszła super. Widać, że ludzie bardzo potrzebują takiego wspólnego spędzania czasu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze