Prawie 400 osób bierze udział w tegorocznej Wieluńskiej Pielgrzymce na Jasną Górę. Wśród nich są maluchy, których w wózkach pchają rodzice, jak i osoby korzystające już z praw do zasłużonej emerytury. Pątnicy pieszo pokonają dystans kilkudziesięciu kilometrów w ciągu dwóch dni. Po modlitwach i nabożeństwach do domu, również piechotą, wyruszą 27 sierpnia.
Dla części pielgrzymów udział w corocznej pielgrzymce to tradycja, którą celebrują od wielu lat i właśnie w ten sposób kończą każde wakacje. Wśród pątników znaleźli się samorządowcy i politycy z naszego regionu, deklarujący przywiązanie do katolickich wartości, jak wicestarosta wieluński Krzysztof Dziuba oraz radny gminy Wieluń Grzegorz Żabicki. Pożegnać, wyruszających w drogę, pofatygowali się m.in. burmistrz Wielunia, Paweł Okrasa i radny sejmiku województwa łódzkiego Andrzej Chowis.
Trasa z Wielunia do Częstochowy upłynie wiernym pod znakiem modlitw i pokuty. Część pielgrzymów wyruszyła podziękować za łaski a inni, aby je wypraszać u stóp obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Pątnicy wierzą, że jasnogórski obraz może zdziałać cuda, w przeszłości chorzy w kaplicy obrazu mieli m.in. wracać do zdrowia.
- Trud pielgrzymowania do domu naszej matki w tym roku będziemy przeżywać pod hasłem „Matko przyjdź do nas”- mówił podczas mszy przed trasą proboszcz parafii pod wezwaniem NNMP, która co roku organizuje pielgrzymkę, ks. Jacek Zieliński. To zawołanie to odniesienie do planów inauguracji peregrynacji kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej po diecezji. Wydarzenie zaplanowano na 6 kwietnia przyszłego roku właśnie w wieluńskiej kolegiacie.
- Zapraszamy Maryję do nas, do naszej ojczyzny, do naszego miasta, do naszych domów i do naszych serc. Maryja niesie nam Jezusa, który jest dla nas drogą, prawdą i życiem – wskazywał ks. Zieliński.
Podczas mszy kazanie wygłosił wikariusz ks. Adam Kępka, nawiązując do przypowieści o właścicielu winnicy, który poszukiwał pracowników.
- Kościół to nie jest firma czy biznes, to rodzina – mówił.
- I tutaj w tym kościele nie zarobkujemy, nie zarabiamy, kościół obdarowuje, także wtedy gdy obdarowanie jest konkretnym powołaniem. Możesz zrobić to, możesz zrobić tamto, możesz się odnaleźć w jakiejś innej potrzebie kościoła czy pielgrzymki (…) wszyscy sobie wybraliśmy kościół wszyscy też wybraliśmy tę pielgrzymkę i wybraliśmy kościół, który jest rządzony przez Boga, który jest ojcem, który nie wybrzydza, który nie mówi: inni już tu są dłużej, ty się nie przydasz (…) kościół mówi przyjdź do winnicy - podkreślał kapłan.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze