Reklama

WKS 1957 Wieluń: Stabilizacja po zmianach i walka o IV ligę – wywiad z Kamilem Wirą

WKS 1957 Wieluń ma za sobą intensywną rundę jesienną w Betcris IV lidze. Jak ocenia ją grający asystent trenera Marcel Surowiaka – Kamil Wira? O zmianach kadrowych, roszadach w sztabie, dobrej grze „w domu" i celach na wiosnę opowiedział w rozmowie z naszym portalem.

Trenerze, kończy się rok 2024,  za WKS-em 1957 Wieluń dość intensywna runda jesienna. Możecie zapisać ją na plus?

- Rundę jesienną oceniamy na plus. Co prawda było trochę zmian, jeśli chodzi o kadrę drużyny oraz już w trakcie rundy zmiana na stanowisku pierwszego trenera. Po ciężkim początku rundy jesiennej w porę zaczęliśmy punktować i na ten moment jesteśmy na bezpiecznym miejscu, jeśli chodzi o utrzymanie w IV lidze. Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że wiosną czeka nas prawdziwa walka aby pozostać na kolejny sezon w IV lidze gdyż ścisk w tabeli jeśli chodzi o zdobycz punktową jest  niesamowity.

Reklama

Jeśli mówimy o rundzie jesiennej sporo działo się w wieluńskim zespole. Zmiana trenera w trakcie rozgrywek, nie tak dawno ze stanowiska prezesa zrezygnował Tomasz Klimaszewski, więc chciałbym zapytać jak zespół odbierał te organizacyjne sprawy w klubie?

-  Zespół podczas zmian pozostawał spokojny. Przy zmianie trenera było trochę niewiadomych, jednak kiedy zawodnicy dowiedzieli się, że pozostanę w sztabie szkoleniowym drużyny seniorów i będę współpracował z trenerem Marcelem to podeszli do tego z większą pewnością siebie i dość szybko złapali dobry kontakt ze szkoleniowcem. Jeśli zaś chodzi o zmianę na stanowisku prezesa to na ten moment czekamy co się wydarzy. Jest okres świąteczno-noworoczny, osoby związane z klubem troszkę więcej czasu poświęcają sprawom rodzinnym. Natomiast w niedługim czasie po Nowym Roku wracamy do zajęć w klubie i pewne rzeczy się wyjaśnią. Myślę, że rewolucji jeśli chodzi o zarządzanie klubem nie będzie.

Reklama

Po czwartej kolejce Betcris IV ligi i wygranym spotkaniu ze Zjednoczonymi Stryków na wyjeździe z funkcji szkoleniowca zrezygnował Szymon Lach. To było dla Was jako zespołu zaskoczenie czy już wcześniej wiedzieliście, że trener Lach może odejść?

- Ja o chęci rezygnacji trenera Lacha dowiedziałem się kilka dni przed meczem. Ustaliliśmy jednak, że do meczu ze Strykowem nie będziemy informować o tym drużyny. Przystępowaliśmy do tego meczu po serii trzech porażek i nie chcieliśmy aby drużyna dostała kolejny cios. Koniec końców było to dobre posunięcie ponieważ wygraliśmy ten mecz, natomiast klub miał kilka dni na dojście do porozumienia z nowym trenerem.

Reklama

Nowym szkoleniowcem został Marcel Surowiak. Z perspektywy osiągniętych wyników, szczególnie u siebie możecie być zadowoleni z tego jak współpraca z trenerem Surowiakiem się układa?

- Myślę, że wszyscy w klubie jeśli chodzi o współpracę z trenerem Marcelem są zadowoleni, ma dobre podejście do zawodników oraz plan na to jak drużyna ma grać, i stara się to realizować w treningach. Jeśli chodzi o moją współpracę ze szkoleniowcem też ją oceniam bardzo dobrze. Kojarzyłem wcześniej trenera z meczów towarzyskich WKS-u 1957 z drużynami  które prowadził, zawsze te drużyny były "poukładane" pod względem taktycznym i poniekąd to był mój pomysł aby klub skontaktował się z trenerem Marcelem.

Reklama

Z racji tego, że mamy przerwę w rozgrywkach, okres przygotowawczy do rundy wiosennej zaczynacie za nieco ponad dwa tygodnie, to chyba dobra wiadomość dla zespołu i trenera, że wreszcie na spokojnie będziecie mogli potrenować i popracować nad rozwiązaniami taktycznymi. Krótko mówiąc trener Surowiak będzie mógł wprowadzić swoją filozofię gry.

- Mamy nadzieję, że okres przygotowawczy uda się zrealizować tak jak to sobie zaplanowaliśmy. Będziemy mieli więcej czasu na trening, dzięki czemu trener Marcel będzie mógł wdrożyć kolejne rzeczy jeśli chodzi o funkcjonowanie zespołu. Wcześniej tego czasu było mało. Trener obejmował drużynę w okresie gry co 3 dni, dochodziły mecze Pucharu Polski i tego czasu na mocniejszy trening było niewiele.

Reklama

Warto też zwrócić uwagę na Waszą grę „w domu". W porównaniu do poprzedniej IV-ligowej kampanii sezonu 2022/2023 dobrze punktujecie na własnym obiekcie i stąd też dobra 11. lokata w tabeli, która pozwala Wam czuć się stosunkowo bezpiecznie w gronie czwartoligowców.

Tak, mecze domowe w ubiegłej rundzie były naszym dużym atutem. W przeciwieństwie do poprzedniego sezonu w IV lidze gdzie pamiętam, że w rundzie rewanżowej nie wygraliśmy u siebie żadnego spotkania. Później ta "klątwa" przeniosła się na trzy pierwsze domowe mecze w klasie okręgowej. Jakby to policzyć była ta seria 11 spotkań bez zwycięstwa na własnym boisku. Chcąc walczyć o byt na poziomie IV ligi w meczach domowych punktowanie jest koniecznością. Kibicie wtedy też przychodzą na stadion z większą werwą i emocjami. Mam nadzieję, że mecze w rundzie wiosennej, której w roli gospodarza będziemy rozgrywać prawdopodobnie na stadionie w Wieruszowie w związku z remontem naszego Stadionu Miejskiego będą przyciągały dużą liczbę kibiców, a boisko również okaże się szczęśliwe.

Reklama

Trener pełni rolę grającego asystenta trenera Marcela Surowiaka, dlatego też chciałbym poprosić o ocenę trenera gry. Warto tutaj podkreślić, że trener Kamil Wira występuje na pozycji napastnika, i po rundzie jesiennej, na którą złożyło się 17. kolejek trener jest najlepszym strzelcem drużyny z dorobkiem sześciu trafień.

- Gra zespołu szczególnie w środkowej części sezonu naprawdę mogła cieszyć oko. Zawodnicy z każdym zwycięstwem nabierali większej pewności siebie, a co za tym idzie "sprzedawali" swoje umiejętności w meczach. Jako drużyna również zaczęliśmy grać odpowiedzialnie, bardziej zdyscyplinowanie, pamiętając przy okazji o tym, że na połowie przeciwnika potrzeby jest element zaskoczenia, fantazji aby móc zrobić przewagę w trudniejszych momentach meczu. W okresie przygotowawczym na pewno będziemy musieli zwrócić uwagę na funkcjonowanie zespołu w fazie przejściowej, z atakowania do bronienia oraz nad stałymi fragmentami gry w obronie jak i w ataku. Jeśli chodzi o moją osobę jako zawodnika to na pewno chciałbym aby tych bramek było jeszcze więcej. Ja osobiście w trzech z siedemnastu kolejek ligowych z różnych przyczyn wystąpić nie mogłem. Jako zawodnik staram się dużo pracować dla drużyny, nie jestem typem zawodnika, który czeka w polu karnym na przysłowiowe "dołożenie nogi", z asyst których w poprzedniej rundzie też się kilka udało zanotować jestem równie zadowolony co ze strzelonych bramek. Najbardziej jednak cieszy mnie zdobycz punktowa drużyny, niezależnie od tego kto strzela bramki czy też asystuje.

Reklama

Kiedy drużyna wraca do treningów i z kim zmierzy się w sparingach przygotowujących do rundy wiosennej obecnego sezonu?

- Do treningów zespołowych wracamy 13 stycznia jednak wcześniej zawodnicy otrzymają rozpiski treningowe i będą je realizować indywidualnie. 18 stycznia mamy wziąć udział w Halowych Mistrzostwach Ziemi Sieradzkiej. Turniej zostanie rozegrany na hali w Buczku. Następnie rozegramy szereg gier kontrolnych między innymi z  OKS-em Olesno, KS-em Bogacica, LZS-em Starościn, Włókniarzem Pabianice, Ekologiem Wojsławice, Zawiszą Łęka Opatowska, Widzewem Łódź U19 i LKS Jankowy. Zaplanowanych mamy 8 gier, z czego 7 zagramy na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Wieluniu. Jedyny wyjazd będziemy mieli na mecz z Widzewem Łódź U19.

Reklama

Czego życzyć WKS-owi 1957 Wieluń w nadchodzącym roku?

- Na pewno zdrowia ,szczęścia, rozwoju oraz utrzymania na poziomie IV ligi. Ja korzystając z okazji, za pośrednictwem portalu „ Kulis..." chciałbym życzyć wszystkim osobom związanym z WKS-em 1957 Wieluń wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku.

 

 

.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/12/2024 20:24
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości