Wychowanki WKS Wieluń odnoszą kolejne sukcesy na siatkarskich parkietach w Polsce, choć nie w barwach klubu, w którym stawiały pierwsze siatkarskie kroki. Lena Duchnowska sięgnęła po mistrzostwo województwa łódzkiego juniorek i indywidualne wyróżnienie, a Zuzanna Derkowska zdobyła medal na Dolnym Śląsku, zgarniając tytuł MVP finału.
W miniony weekend rozegrano turniej finałowy Mistrzostw Województwa Łódzkiego Juniorek, w którym od piątku do niedzieli rywalizowały cztery najlepsze zespoły województwa. Bezkonkurencyjne okazały się gospodynie – SMS ZSM-T Ostrów / Łaskovia Łask, które zakończyły turniej z kompletem zwycięstw. Zespół z Łasku wygrał kolejno: 3:0 z MUKS Dargfil Tomaszów Mazowiecki, 3:1 z UKS Lider Konstantynów Łódzki oraz 3:1 z ŁKS AZS UMED Łódź.
Jedną z kluczowych postaci mistrzowskiej drużyny była Lena Duchnowska, wychowanka WKS Wieluń, występująca na pozycji środkowej. Jej świetna postawa nie umknęła uwadze obserwatorów, 19-latka została wybrana najlepszą środkową całego turnieju.
– Zdobycie mistrzostwa województwa to wspaniałe uczucie. Bardzo się cieszę z tego medalu, a jeszcze bardziej z wyróżnienia, które otrzymałam – najlepsza środkowa turnieju. Droga po złoto nie była łatwa. Mimo tego, że liga wojewódzka przeszła nam gładko, w finale pojawiły się problemy. Jednak je opanowałyśmy. Od sierpnia regularnie i bardzo intensywnie pracowałyśmy, nie tylko by się doskonalić, ale również zgrać. Jesteśmy świeżą drużyną. Cały czas się poznajemy, a jesteśmy już w połowie sezonu. Dotykały nas kontuzje, choroby, wszystko również trzeba pogodzić ze szkołą. Niektórych poza mistrzostwami Polski czeka też matura, w tym mnie – mówiła Lena Duchnowska w rozmowie z portalem kulisy.net.
Siatkarka z Wielunia podkreślała również mentalną siłę zespołu i gotowość do kolejnych wyzwań.
– Czasami psycha siada i zmęczenie dopada, ale nie poddałyśmy się i nie mamy zamiaru. Teraz szybki reset i pracujemy dalej. Wyczekujemy losowania grup na ćwierćfinały mistrzostw Polski, które odbędą się od 12 do 15 lutego. Uważam, że stać nas na ogromnie dużo. Potrzeba tylko chłodnej głowy, chęci i zaangażowania, a tego nam na pewno nie brakuje – dodała najlepsza środkowa mistrzostw województwa łódzkiego.
Dla Leny Duchnowskiej to kolejny medal w bogatej, jak na młody wiek, kolekcji. W ubiegłym roku sięgnęła z Łaskovią po srebro mistrzostw Polski juniorek, a w 2024 roku zdobyła brązowy medal mistrzostw kraju kadetek.
Pierwsze kroki w siatkówce Lena Duchnowska stawiała w Wieluniu, w Szkole Podstawowej nr 2 im. Henryka Sienkiewicza, od lat uznawanej za kuźnię siatkarskich talentów. Jej pierwszym trenerem był Konrad Pałyga, obecnie zawodnik drugoligowego WKS Wieluń.
– Swoją przygodę z siatkówką Lena zaczynała u mnie w czwartej klasie szkoły podstawowej, jednak chciałbym zaznaczyć, że trenowała również pod okiem mojej mamy Katarzyny Pałygi oraz trenera Tobiasza Hadriana w barwach WKS-u Wieluń, do którego się zapisała – wspomina trener Pałyga.
Świetne informacje napłynęły również z Dolnego Śląska. Kolejna wychowanka WKS Wieluń, Zuzanna Derkowska, obecnie reprezentująca barwy AZS AWF Wrocław, sięgnęła ze swoją drużyną po medal Mistrzostw Dolnego Śląska Juniorek. Co więcej, przyjmująca z Wielunia została wybrana MVP finałowego meczu. Jak komentowała swój drużynowy, i indywidualny sukces Derkowska?
– Jestem bardzo zadowolona z dotychczasowego przebiegu rozgrywek w lidze młodzieżowej. Cały sezon ciężko, i wytrwale pracujemy nad naszymi umiejętnościami motorycznymi, technicznymi, taktycznymi oraz mentalnymi. Mistrzostwo Dolnego Śląska Juniorek to dla mnie i mojej drużyny bardzo satysfakcjonujące zakończenie rozgrywek na etapie wojewódzkim. Jest to odzwierciedlenie tego, ile zaangażowania, czasu, samodyscypliny i serca wkładamy we wszystkie dni, w których nikt nas nie ogląda – mówi dla portalu kulisy.net 19-letnia siatkarka, która swoją przygodę z tą dyscypliną sportu zaczynała w WKSie Wieluń.
Co więcej, grająca w tym sezonie na pozycji przyjmującej siatkarka AZS AWF Wrocław w finałowym meczu Mistrzostw Dolnego Śląska Juniorek w siatkówce, została uznana najbardziej wartościową zawodniczką meczu.
– Nagroda MVP w meczu finałowym jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem, ponieważ przypomina mi, że wszystkie działania, które cierpliwie podejmuję każdego dnia, finalnie przynoszą efekty, a jakość mojej gry stale postępuje – kontynuuje.
Pierwszą styczność z siatkówką Zuzanna Derkowska miała w Szkole Podstawowej nr 2 im. Henryka Sienkiewicza w Wieluniu, gdzie pod okiem trenerów Konrada Pałygi i Katarzyny Pałygi stawiała pierwsze kroki w tej dyscyplinie sportu. Z kolei jeśli chodzi o grę dla klubu WKS Wieluń równie ważną rolę odegrał trener, Tobiasz Hadrian.
– Dzięki ich zaangażowaniu wykształciłam podstawy, konieczne do dalszego doskonalenia swojej gry, ale przede wszystkim miłość do tego sportu, która stale napędza mój rozwój – podkreślała mistrzyni województwa Dolnośląskiego doceniając wkład swoich pierwszych trenerów w siatkarski rozwój.
Obecnie Zuzanna Derkowska już trzeci sezon trenuje w drużynie AZS AWF Wrocław.
– Sztab trenerski z trenerem Marcinem Ściślakiem na czele pomaga mi stawać się najlepszą wersją siebie i dojrzewać do seniorskiej siatkówki. Atmosfera, w której się rozwijam jest pełna szacunku, zrozumienia i uwagi, dlatego spędzając z trenerami i dziewczynami tak wiele czasu nadal możemy na siebie liczyć, ufać sobie i mierzyć wysoko. Każdy z nas jest wyjątkowy i wnosi do drużyny coś niepowtarzalnego, dlatego decydując się na sport zespołowy, liczymy się z tym, że wymaga on od nas ogromnej mentalnej pracy i właściwego ustawiania życiowych priorytetów – mocno akcentuje siatkarka, która już w lutym powalczy o mistrzostwo Polski w siatkówce juniorek.
Wychowanka WKSu Wieluń opowiada też na koniec rozmowy z portalem kulisy.net o swojej pozycji na boisku i sukcesach we wrocławskiej drużynie.
– Dwa sezony rozegrałam na pozycji środkowej, gdyż było to kluczowe dla dobra drużyny. Wtedy też zajęłyśmy m.in. 5 miejsce w Mistrzostwach Polski Juniorek Młodszych i 3 miejsce w Międzynarodowym Turnieju Ancona Cup. Natomiast znając mój potencjał w innych elementach gry, wraz z trenerem zdecydowaliśmy o powrocie na przyjęcie. W związku z tym mogę wzmacniać swoją formę, występując na parkiecie podczas rozgrywek młodzieżowych oraz II Ligi Kobiet, jednocześnie ciesząc się całym procesem własnego rozwoju – kończy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze