51-letnia kobieta ukradła paliwo ze stacji benzynowej. Gdy policjanci zatrzymali pojazd na autostradzie A2, w środku znaleziono także narkotyki.
Do zdarzenia doszło 22 maja br. ok. godz. 18:50 w miejscowości Stroniewice. Policjanci zostali poinformowani, że na stacji paliw kierowca Saaba zatankował paliwo, a następnie odjechał w kierunku Łowicza, nie płacąc za nie. Policjanci rozpoczęli poszukiwania - patrol udał się m.in. w rejon MOP Polesie na autostradzie A2. W pewnym momencie mundurowi zauważyli pojazd, który poruszał się w kierunku Warszawy. Używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych, zatrzymali samochód na wysokości węzła Skierniewice.
Za kierownicą siedziała 51-letnia mieszkanka Brzezin, wewnątrz znajdowało się jeszcze dwóch mężczyzn. Wszyscy są znani Policji. W trakcie czynności okazało się, że jeden z pasażerów - 42-letni mieszkaniec powiatu łowickiego - jest poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Podczas interwencji wszyscy zachowywali się nerwowo.
- W aucie policjanci znaleźli dwie torebki foliowe z zapięciem strunowym, w którym znajdowała się amfetamina. Dzielnicowi zabezpieczyli łącznie ponad 15 gramów substancji zabronionych. Nikt nie przyznawał się, do kogo należą narkotyki, dlatego też wszyscy zostali zatrzymani do wyjaśnienia - mówi nadkom. Urszula Szymczak, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Łowiczu.
Policjanci ustalili, że wartość skradzionego paliwa to ponad 420 złotych. Za to wykroczenie odpowie 51-latka - w tej sprawie skierowany zostanie wniosek do sądu o ukaranie. 42-latek usłyszał natomiast zarzut posiadania substancji zabronionych - grozi za to kara do trzech lat więzienia. W związku z tym, że był poszukiwany, trafił już za kratki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze