Reklama

10-lecie Stowarzyszenia Aktywni Razem i biesiada przy pączku. Tłusty czwartek w Czarnożyłach

Fajne babki z trzema rodzynkami to nikt inny jak Stowarzyszenie Aktywni Razem w Czarnożyłach. Właśnie obchodzą hucznie swoje 10. urodziny. Przy okazji świętują też dzień okrąglutkiego, mięciutkiego pączka i chrupiącego faworka, czyli tradycyjny tłusty czwartek. Tłumy zawitały na jubileusz i biesiadę przy pączku do Gminnego Ośrodka Kultury w Czarnożyłach.

Biesiada przy pączku i faworku – tłusty czwartek w Czarnożyłach

Wieczór 12 lutego upłynął mieszkańcom gminy Czarnożyły na swojskim biesiadowaniu. Przy suto zastawionych stołach świętowali tłusty czwartek i wznosili urodzinowe toasty na cześć lokalnego Stowarzyszenia Aktywni Razem. Okazja to nie byle jaka, bo właśnie mija dziesięć lat odkąd powstała ta wesoła gromadka i nieustannie zaraża energią seniorów.

Biesiada przy pączku to już tradycja w Czarnożyłach i co roku przyciąga do sali w Gminnym Ośrodku Kultury kilkudziesięciu gości. I tym razem nie mogło być inaczej. Mieszkańcy gminy licznie przybyli rozkoszować się przysmakami i winszować szanownym jubilatom z Aktywnych Razem. Od dekady stowarzyszenie tworzy przestrzeń w lokalnej społeczności, gdzie odnajdują się i realizują seniorzy, szczególnie ci, którzy zmagają się z samotnością.

Reklama

- Początkowo nazwa Aktywni Razem wydawała nam się trochę dziwna. Niektórzy zastanawiali się czemu nie po prostu koło gospodyń wiejskich? Ale w perspektywie czasu wiemy, że to był starannie przemyślany strzał w dziesiątkę. Żeby coś się działo, to trzeba być aktywnym, a żeby się dużo i dobrze działo, to trzeba być razem. Z całego serca dziękuję za waszą działalność i życzę wielu kolejnych pięknych jubileuszy – mówił Andrzej Modrzejewski, wójt gminy Czarnożyły.

Biesiadowanie rozpoczął odświętny obiad. Dla każdego coś miłego. Były udka, mielone i schabowe. Do tego ziemniaczki z własnej uprawy, sosy, surówki z białej kapusty i buraczki. Nie zabrakło też domowego wieloowocowego kompotu.

Reklama

Po obiedzie nadszedł czas na kilkuminutowy pokaz slajdów prezentujących historię i działalność Stowarzyszenia Aktywni Razem. Projekcję poprowadziła Joanna Kałdońska, dyrektor GOK w Czarnożyłach.

- Widzę, że nic w gminie Czarnożyły wydarzyć się bez was nie może – zauważył po prezentacji Krzysztof Dziuba, wicestarosta wieluński.

- W imieniu swoim i starosty Macieja Brysia serdecznie wam za wszystko dziękuję. Życzymy, żeby energii i chęci do działania nigdy wam nie zabrakło.

Piotr Kędzia, sekretarz gminy Czarnożyły zwrócił uwagę, że Aktywni Razem to także panowie, a stowarzyszenie nie marnuje czasu i ma się czym pochwalić. Wyraził jednak obawę, czy przy takich rarytasach na stołach, następnego dnia nie zabraknie doby, żeby spalić wszystkie skonsumowane kalorie.

Reklama

Później na salę wjechał rozświetlony tort, strzeliły korki od szampanów i popłynęły serdeczne toasty. Gromkie „sto lat” i „niech im gwiazdka” słychać było w całej okolicy. Życzeniom, kwiatom, gratulacjom i prezentom zdawało się nie być końca.

A dalej wieczór upływał na ucztowaniu, zabawie i tańcach.

10-lecie Stowarzyszenia Aktywni Razem od kuchni

Aktywni Razem przygotowywali się do imprezy od jakiegoś czasu. Wcześniej spotykali się w GOK-u, a od niedawna urzędują samodzielnie w lokalu obok.

- Dzięki uprzejmości wójta Andrzeja Modrzejewskiego mamy teraz własne lokum, w którym cały czas działamy – akcentuje Anna Sobota.

Reklama

Reporterka portalu kulisy.net odwiedziła jubilatów w wieczór poprzedzający zabawę. Salę wypełniał gwar i śmiech, a smakowite zapachy ogarnęły całą okolicę.

Stowarzyszenie Aktywni Razem w Czarnożyłach liczy 22 członków, w tym trzech panów. Rozpiętość wieku sięga blisko 35 lat. Jak opowiadają z przymrużeniem oka gospodynie, przedszkole stowarzyszenia to 50-latki, a starszaki to 80+. Panuje tolerancja i równouprawnienie. Każdy jest mistrzem w swojej dziedzinie i w niej może się realizować.

Terenia i Kasia nie mają sobie równych w robieniu zakupów i gospodarowaniu wspólną kasą. W kuchni rządzi Basia, a pomagają jej Dorotka, Ula i Ania. Basia jest też fachowcem od „papierkowej roboty” i dba, żeby w dokumentach zawsze wszystko się zgadzało, a fiskus nie miał się czego czepiać. Dorotka jest też specjalistką od dowcipów. Marylka wzbudza podziw dykcją, elokwencją i umiejętnością publicznego wypowiadania się. Do tego stopnia, że dziewczyny przyznały jej tytuł honorowego rzecznika prasowego stowarzyszenia. Od kontaktów z mediami jest też Ania. Z kolei inna Ania jest mistrzynią organizacji i logistyki

Reklama

- Wspieramy się nawzajem na co dzień. To nasze główne założenie – akcentuje Regina Wojtuniak, prezes Stowarzyszenia Aktywni Razem w Czarnożyłach.

- Chodzi o to, żeby wyjść z domu, nie siedzieć samotnie przed telewizorem, spotkać się, porozmawiać. Żeby mieć z kim pójść do kina, teatru, wybrać się na spacer, na rower, czy pojechać na wycieczkę – dodaje.

I w tym cały sens działalności Aktywnych Razem, bo większość z nich to ludzie samotni.

- U nas głównie panny i wdowy. Dzieci odchowane, gdzieś daleko zamieszkały. Wnuki dorosłe, też mają swoje życie, to tu mamy taką naszą rodzinę – mówi Regina Wojtuniak.

Reklama

Autentycznie aktywni i razem

Spotykają się regularnie, co najmniej raz w tygodniu. Zwykle są to poniedziałkowe popołudnia, ale większość spotkań wynika z potrzeby chwili. Wiele działań i aktywności stowarzyszenia stało się już tradycją w gminie Czarnożyły i weszło na stałe do kalendarza lokalnych imprez. Tak jest chociażby z biesiadą przy pączku w tłusty czwartek. Ale to nie wszystko.

Aktywni Razem wystawiają swoje stoisko gastronomiczne na gminnym festynie, szykują wieniec i maszerują w korowodzie dożynkowym, wiosną topią marzannę, a zimą organizują bale sylwestrowe. Rywalizują w konkursach pieczenia wielkanocnych bab i wiejskiego chleba. Są też okolicznościowe święta, m.in. kameralna wigilia, Trzech Króli i kolędowanie, procesja na Boże Ciało, przyjmowanie pielgrzymów, Dzień Kobiet, Dzień Matki, andrzejki, pierzajki czy święto pieczonego ziemniaka.

Reklama

- Święto pieczonego ziemniaka organizujemy już od sześciu lat. Przy ognisku bawi się wtedy cała lokalna społeczność. Są różne zabawy i konkursy. Tego dnia ziemniak króluje: w potrawach, w konkursach, w ognisku, w anegdotach i wszędzie dookoła – opowiada Regina Wojtuniak, rolniczka, przed którą ziemniaki nie mają żadnych tajemnic, nazywana przez koleżanki „potentatem ziemniaczanym”.

Pomysłów na urozmaicenie szarej rzeczywistości paniom w Czarnożyłach nie brakuje. Rzucają spontanicznie hasło tematyczne na spotkanie i zaczynają działać. Tak narodził się „wieczór w futrze”, gdzie obowiązywał ścisły dress code.

Reklama

Rozwój i edukacja seniorów

Jubilaci stawiają na ciągły rozwój i edukację seniorów. Przed świętami organizują warsztaty rękodzielnicze. Własnoręcznie ozdabiają i robią oryginalne bombki, kartki bożonarodzeniowe, stroiki czy palmy wielkanocne. Swoje umiejętności doskonalą też podczas kilkumiesięcznych warsztatów kulinarnych, pod okiem mistrzów kuchni. Zaangażowali się w projekt „Taniec łączy pokolenia”. Dziewczyny uczyły się tańczyć salsę, a efekty tej nauki zaprezentowały na powiatowym pokazie w Wieluniu. Pytanie reporterki „Kulis…” o wykorzystanie zdobytych umiejętności w życiu wywołuje żywiołową reakcję wśród pań.

- Tak, tak. W domu tańczymy salsę. Cały czas. Tylko nie bardzo jest z kim, ani przed kim – śmieje się Teresa Małycha, skarbnik stowarzyszenia Aktywni Razem.

Reklama

- A ja właśnie tańczę. Jak jest dobra muzyka, to nogi same niosą – akcentuje Maryla, nestorka Aktywnych Razem.

Seniorki dbają też o współpracę międzypokoleniową, przekazując swoją wiedzę i umiejętności dzieciom i młodzieży podczas warsztatów kulinarnych.

Jednak imprezy organizowane przez stowarzyszenie nie ograniczają się tylko do kulinariów. To też wrażenia artystyczne, kulturalne i duchowe. Aktywne babki występują w przedstawieniach, wyjeżdżają na wycieczki do kin i teatrów, startują w rajdach rowerowych, wędrują po lasach, zbierają grzyby, czy po prostu wybierają się w plener.

Reklama

Marzenia na wyciągnięcie ręki

Aktywni Razem spełniają marzenia swoich członków. Tak po prostu.

- Dziewczyny zapragnęły jechać nad morze, bo jeszcze nigdy nie widziały wzburzonego morza zimą. No to pojechałyśmy na jeden dzień. W tym roku marzeniem była podróż promem do Szwecji, więc w kwietniu płyniemy – relacjonuje Regina Wojtuniak.

Każda okazja jest dla nich dobra, żeby się spotkać i ruszyć z domów. Żyją jak jedna wielka rodzina.

- Najważniejsze, że jesteśmy razem. Że każdy może czymś się pochwalić, podzielić swoimi przemyśleniami, radosnymi rzeczami z życia, ale i pożalić się, wygadać, wypłakać – podsumowuje prezes Aktywnych Razem.

A na pytanie o ewentualne niespodzianki przygotowane na urodzinową imprezę, Teresa Małycha odpowiada z przymrużeniem oka:

- Miałyśmy zatańczyć, ale niektóre już w kiecki nie powchodziły, więc występu nie będzie.

Tak oto, wyćwiczonego choreograficznie tańca na scenie nie było, ale prywatnie parkiet należał do nich.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/02/2026 16:28
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości