Reklama

34-letni uciekinier zakończył podróż na ogrodzeniu - był pijany i jechał bez prawa jazdy

34-latek uciekał swoim autem przed radiowozem, ale ostatecznie zatrzymał się na... płocie. Mężczyzna był kompletnie pijany, a na dodatek nie miał prawa jazdy.

Wszystko działo się w piątek, 28 marca na ul. Szadkowskiej w Zduńskiej Woli. Patrol drogówki zobaczył tam kierowcę hondy, który wyprzedzał inny pojazd na przejściu dla pieszych. Policjanci natychmiast ruszyli za mężczyzną, który złamał drogowe przepisy. Gdy 34-latek skręcił w ulicę Jabłeczną, funkcjonariusze wydali mu polecenie do zatrzymania się. Niestety, kierowca hondy nie reagował na nie i zaczął uciekać. Po chwili stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w ogrodzenie posesji. 

- Kierujący to 34-letni mieszkaniec gminy Zduńska Wola. Po zbadaniu stanu trzeźwości okazało się, że uciekinier miał 1,7 promila alkoholu. Poza tym nie posiadał prawa jazdy i jechał pożyczonym od kolegi samochodem. W związku z uszkodzeniami pojazdu, funkcjonariusze zatrzymali dowód rejestracyjny, a auto zostało zabezpieczone na policyjnym parkingu - mówi mł. asp. Katarzyna Biniaszczyk, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Zduńskiej Woli. 

Reklama

34-latek za popełnione wykroczenia został ukarany mandatem w wysokości czterech tysięcy złotych, otrzymał także 40 punktów karnych. Przed sądem będzie tłumaczył się za jazdę w stanie nietrzeźwości oraz bez uprawnień.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości