We wtorek, 25 sierpnia, o godzinie 19:34, w miejscowości Dąbrowa, w gminie Wieluń, doszło do dramatycznego zdarzenia. Dziecko wpadło do studni. Rozpoczęła się walka z czasem.
Jak informuje asp. sztab. Katarzyna Grela, oficer prasowa z Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu, 5-letni chłopiec bawił się na terenie prywatnej posesji. Wszedł na nieużytkowaną studnię przykrytą wiekiem. W pewnym momencie przykrycie załamało się w wyniku czego chłopiec wpadł do jej wnętrza.
- Studnia nie była użytkowana, nie było w niej wody. Na miejsce skierowane zostały służby, w tym straż pożarna. Po wydostaniu dziecka, zostało ono przekazane pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego, który podjął decyzję o przewiezieniu chłopca do szpitala na dalsze badania. W chwili zdarzenia dziecko przebywało pod opieką matki - przekazuje rzeczniczka wieluńskiej policji.
Na miejscu działały trzy zastępy straży pożarnej w tym: dwa z JRG PSP Wieluń oraz jeden z OSP Dąbrowa, policja oraz Zespół Ratownictwa Medycznego. Akcja ratownicza w której udział wzięło łącznie dwunastu strażaków trwała niecałą godzinę.
Okoliczności tego dramatycznego zdarzenia są obecnie szczegółowo wyjaśniane przez funkcjonariuszy wieluńskiej policji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze