78-letnia kobieta wyrzuciła z balkonu pięć małych kotków - dwóch z nich nie przeżyło. Kobieta usłyszała zarzut znęcania sie i zabicia zwierząt.
Do zdarzenia doszło na ulicy Rojnej w Łodzi. Świadek poinformował policję, że znalazł kocięta, w tym jedno bez oznak życia. Zwierzęta zostały przewiezione do lecznicy. Ustalenia policjantów oraz zebrany materiał dowodowy w tej sprawie potwierdziły, że czynu tego dokonała 78-letnia seniorka.
- Jak się okazało, kobieta miała wyrzucić przez balkon małe kotki - jeden z nich nie przeżył upadku, a drugi zmarł w trzeciej dobie. W jej mieszkaniu znajdowały się także dwa dorosłe koty, które również zostały przewiezione do weterynarza - mówi podkom. Kamila Sowińska, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
Reklama
Za znęcanie się i zabicie zwierząt grozi jej kara do trzech lat pozbawienia wolności. Została objęta policyjnym dozorem oraz zakazem posiadania wszelkich zwierząt do czasu prawomocnego zakończenia postępowania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze