Dwóch nastolatków przewróciło się na hulajnodze elektrycznej. Pasażer, który nie miał kasku, uderzył głową o chodnik. Trafił do szpitala. Jak ustalili policjanci, pojazd mógł rozwijać prędkość nawet do 75 km/h.
Do groźnego zdarzenia doszło w środę, 21 października, około godziny 16.30 w Ksawerowie (pow. pabianicki). Hulajnogą elektryczną kierował 15-latek, który przewoził swojego o rok starszego kolegę. W pewnym momencie nastolatek stracił panowanie nad pojazdem. Obaj chłopcy upadli na chodnik.
Kierujący miał na głowie kask. Nie odniósł obrażeń. Znacznie gorzej skończyła się ta przejażdżka dla jego pasażera. 16-latek nie miał kasku. Podczas upadku uderzył głową o chodnik. Został przewieziony do szpitala w Łodzi.
Policjanci zabezpieczyli pojazd, by przeprowadzić dalsze czynności. Z informacji przekazanych przez producenta wynika, że hulajnoga może rozpędzić się do 75 km/h. To prędkość, która stwarza poważne zagrożenie, zwłaszcza gdy z pojazdu korzystają młodzi, niedoświadczeni użytkownicy.
Do podobnego zdarzenia doszło zaledwie trzy dni wcześniej. 19 października w centrum Pabianic osoby jadące hulajnogą elektryczną uderzyły w betonowy blok. Niewiele potrzeba, by przejażdżka hulajnogą zakończyła się poważnymi obrażeniami. Nadmierna prędkość, przewożenie pasażera i brak odpowiedniej ochrony mogą mieć bardzo poważne skutki.
Policjanci apelują do dorosłych, by rozmawiali z dziećmi o zasadach bezpiecznej jazdy i upewniali się, że sprzęt, z którego korzystają jest odpowiedni i bezpieczny.
- Apelujemy do rodziców i opiekunów o odpowiedzialność. Zanim pozwolicie dziecku wyjechać na drogę hulajnogą elektryczną, upewnijcie się, że pojazd spełnia wymagania techniczne, a młody użytkownik zna przepisy i potrafi bezpiecznie z niego korzystać. Nie czekajmy, aż kolejny upadek zakończy się jeszcze poważniejszymi konsekwencjami. Zainteresujmy się tym, czym jeżdżą nasze dzieci, zanim będzie za późno.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze