Cztery samochody i przyczepa kempingowa stanęły w ogniu na terenie stacji demontażu pojazdów w Różdżałach, w gminie Warta. Do pożaru doszło w środę, 14 października, po godz. 17. Na miejscu pracowało siedem zastępów straży pożarnej. Wstępnie jako możliwą przyczynę zdarzenia wskazano podpalenie. Właściciel oszacował straty na ok. 100 tys. zł.
Ogień pojawił się na terenie stacji demontażu pojazdów, gdzie znajdowały się samochody, będące w trakcie rozbiórki.
- Spaleniu uległy dwa auta osobowe, dwa busy oraz przyczepa kempingowa, która została niemal całkowicie zniszczona – mówi oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP st. kpt. Krzysztof Ignaczak.
W akcji gaśniczej uczestniczyło siedem zastępów straży pożarnej. Dwa skierowano z Państwowej Straży Pożarnej w Sieradzu, a pięć z jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu gminy Warta.
W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Strażacy wstępnie przyjęli, że mogło dojść do podpalenia. Nie oznacza to jednak, że przyczyna pożaru została już ostatecznie ustalona. Na miejscu czynności prowadzili policjanci, którzy będą wyjaśniać okoliczności zdarzenia.
Właściciel stacji demontażu pojazdów oszacował straty na około 100 tys. zł. Jest to jego subiektywna, wstępna ocena. Ostateczna wartość zniszczonego mienia nie została jeszcze potwierdzona.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze