Domagała się badania, a gdy lekarz skierował ją do innej placówki, miała zaatakować personel szpitala. Wracamy do sprawy 42-latki, o której pisaliśmy w styczniu. Prokuratura zakończyła postępowanie i skierowała do sądu akt oskarżenia. Kobiecie grożą trzy lata więzienia.
Do zdarzenia doszło 11 stycznia około godziny 4:00 na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym przy ul. Rakowskiej w Piotrkowie Trybunalskim. Jak informowaliśmy wówczas, mieszkanka miasta przyszła do szpitala, domagając się wykonania badania. Dyżurujący lekarz wyjaśnił, że nie ma możliwości jego przeprowadzenia, i skierował ją do innej placówki. Wtedy doszło do awantury.
- Kobieta zrobiła się agresywna, zaczęła szarpać doktora oraz awanturować się z nim. Następnie uderzyła w twarz pielęgniarkę oraz ratownika medycznego - relacjonowała w styczniu mł. asp. Edyta Daroch, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim.
Reklama
Gdy 42-latka usłyszała, że personel wzywa policję, uciekła ze szpitala. Funkcjonariusze zatrzymali ją jeszcze tego samego dnia na terenie miasta.
Postępowanie nadzorowała Prokuratura Rejonowa w Piotrkowie Trybunalskim. Kobiecie zarzucono naruszenie nietykalności cielesnej lekarza, pielęgniarki i ratownika medycznego podczas pełnienia przez nich obowiązków służbowych. Z ustaleń śledczych wynika, że szarpała całą trójkę za odzież, a dwoje pokrzywdzonych uderzyła w twarz.
- W dniu 30 września 2026 roku Prokuratura Rejonowa w Piotrkowie Trybunalskim skierowała przeciwko podejrzanej akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim - informuje prokurator Jarosław Anioł, zastępca rzecznika prasowego prokuratury okręgowej.
Reklama
W trakcie postępowania wobec 42-latki zastosowano dozór policji oraz zakazy kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zbliżania się do nich na określoną w postanowieniu odległość. O jej odpowiedzialności rozstrzygnie teraz sąd. Za zarzucany czyn grozi do trzech lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze