Klub Seniora w Skomlinie działa już pięć lat. Z tej okazji jego członkowie zorganizowali niedawno pierwszą uroczystość jubileuszową. Odbyła się ona w sali tamtejszej Ochotniczej Straży Pożarnej.
W uroczystości, oprócz seniorów, wzięli udział zaproszeni goście. Wśród nich byli: poseł Paweł Rychlik, Andrzej Chowis – radny Sejmiku Województwa Łódzkiego, starosta Marek Kieler i wójt Grzegorz Maras wraz z samorządowcami gminy. Przybyła również delegacja zaprzyjaźnionego Klubu Seniora z Ostrówka. Oczywiście na jubileuszu nie mogło zabraknąć Anny Nowak, dyrektorki skomlińskiego Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu, przy którym Klub Seniora działa.
Ze strony gości popłynęły pod adresem jubilata, a właściwie tych, którzy go tworzą, liczne życzenia, gratulacje i podziękowania.
- Uważam, że to bardzo dużo, iż potrafiliście się pięć lat temu zorganizować i być aktywnymi – mówił Grzegorz Maras. - Oderwać się od pilota, zejść z tapczanu i przyjść tu – do ośrodka kultury, by wspólnie działać na rzecz lokalnej społeczności, a przede wszystkim dla was samych. Dziś chcemy wam bardzo serdecznie tego pogratulować i życzyć wielu sukcesów na dalsze lata działalności.
W podobnym tonie, chociaż za każdym razem innymi słowami, składali gratulacje pozostali goście. W humorystyczny, ale i bardzo optymistyczny sposób swoje życzenia zakończył poseł Rychlik.
- Wszystkiego dobrego i bawcie się tu dobrze – mówił. - Mam tylko jedną obawę, gdy na was patrzę. Czy ten parkiet dzisiaj wytrzyma?
Klub Seniora pochwalił się swoją dotychczasową działalnością. Ale nie tylko. Przygotował również krótki program artystyczny, gdzie w żartobliwej formie zaprezentował emeryckie życie.
Jak na jubileuszową imprezę przystało, nie mogło zabraknąć okolicznościowego tortu i odśpiewania tradycyjnego „Sto lat”. Te śpiewane życzenia popłynęły również pod adresem Grażyny Caban, która funkcję prezesa Klubu Seniora w Skomlinie pełni od chwili jego powstania.
Jubileusz uświetnił swoim występem zespół ludowy „Skomliniacy”. Zaśpiewał nie tylko na scenie, ale również porywał wszystkich do śpiewu, gdy siedział za stołem. A jedną z piosenek przygotował specjalnie na to święto.
Seniorzy zadbali o wykwintny obiad, po którym na stoły trafiały różne przekąski oraz ciasta. A potem do późnych godzin trwała zabawa. Parkiet wytrzymał, a przewidywania posła Rychlika odnośnie kondycji seniorów w pełni się sprawdziły.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze