Jak informuje burmistrz Działoszyna, Rafał Drab, plany budowy krytej pływalni w mieście na razie zostaną odłożone. W wyniku ogromnego wzrostu cen na rynku budowlanym, szacowane koszty inwestycji wzrosły niemal dwukrotnie. Na ten rok zaplanowano już inne kapitałochłonne zadania
Mieszkańcy Działoszyna na razie muszą pogodzić się z tym, że z pływalni nie skorzystają u siebie. Jeszcze rok temu zapowiadało się, że w gminie będą dwa podobne obiekty, basen odkryty i pływalnia kryta.
Kąpielisko na powietrzu miało być elementem zagospodarowania terenu „przy lesie”, jednej z części ogromnego projektu turystycznego. Okazało się jednak, że koszty budowy basenu mogą być o wiele wyższe, niż zakładano. Wysokość ofert, która wpłynęła od firm, zainteresowanych terenem przy lesie, znacznie przekraczała poziom wyliczeń z kosztorysu. Samorządowcy postanowili przeanalizować zasadność wszystkich elementów zagospodarowania. Postanowiono zrezygnować z basenu, na co zgodził się Urząd Marszałkowski, który dotuje cały projekt..
- Na ustalenia o rezygnacji miało wpływ kilka czynników. Także fakt, że planujemy budowę krytej pływalni, całorocznej. Cel turystyczny zostanie zachowany, a sądzę, że tego rodzaju basen będzie większą atrakcją – tłumaczył burmistrz Działoszyna, Rafał Drab.
Póki co i plany pływalni krytej musiały zostać jednak odłożone na półkę. Burmistrz zapewnia, że nie na zawsze.
- W tym roku koszty znacząco wzrosły, z 12 mln zł, do ponad 2o mln zł – podaje szef działoszyńskiego ratusza.
- Planujemy zaczekać, aż sytuacja na rynku się uspokoi.
Drab liczy, że uda się pozyskać środki zewnętrzne na realizację tej inwestycji, ale jak zaznacza, na tego typu zadania dofinansowanie nie jest wyższe niż 50 proc.
- Za jakiś czas, sytuacja będzie się może normalizowała i ceny znajdą się w zasięgu naszego budżetu – ma nadzieję samorządowiec.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze