Druga edycja Lokalnego Programu Mikrograntów Mokrsko 2024 coraz bardziej się rozkręca. W jej ramach w gminie zrealizowanych zostanie 14 inicjatyw zgłoszonych przez działające tu stowarzyszenia i grupy nieformalne. Niektóre z zamierzeń już zakończono, inne są w trakcie realizacji, a jeszcze inne czekają na swój czas. W czwartek 11 lipca, w Słupsku, odbyło się podsumowanie jednego z tych społecznych przedsięwzięć.
Projekt nazywał się „Miejsce przyjazne mieszkańcom” i realizowany był przez świetlicę wiejską w Słupsku.
- Kiedy tylko pojawiła się możliwość starania o mikrogrant, już wiedzieliśmy, na co go przeznaczymy – mówi Anna Kostrzewa, instruktorka tej świetlicy. - Brakowało nam takiego miejsca na zewnątrz, w którym można by było usiąść, odpocząć, porozmawiać, czy przeprowadzić jakieś zajęcia z dziećmi. O tym, że czegoś takiego brakuje, mówili również rodzice, którzy przywożą tu swoje pociechy na zajęcia świetlicowe lub próby orkiestry dętej. Zwracały na to uwagę też panie z naszego klubu seniora.
Okazało się, że do utworzenia takiego miejsca nie trzeba wiele. Wystarczyły dwie ławki większe i dwie mniejsze. By zaś pobyt tu był przyjemny, dodano cztery drewniane donice, w których już rosną tuje, trzmielina i ozdobne lipy. Oczywiście to wszystko można było kupić, przywieźć i postawić gotowe. Ale w tym wypadku, tworzenie tego zielonego zakątka połączono z warsztatami stolarskimi i ogrodniczymi dla dzieci oraz dorosłych.
Warsztaty stolarskie prowadził Sebastian Kotyś z Ożarowa.
- Zaangażowali się w nie nasi strażacy, sołtysi – poprzedni i nowy, rodzice oraz dzieci, które malowały ławki – mówi Anna Kostrzewa.
W zajęciach ogrodniczych uczestniczyli głównie najmłodsi, a prowadziła je Sabina Kmiecik ze Słupska.
- Wcześniej kupiliśmy rośliny do posadzenia – wyjaśnia. - Były to między innymi tuje, trzmieliny i małe lipy. Część kwiatów przyniosłam również ze swojego ogródka. Dzieci sypały ziemię do donic, a następnie sadziły w nich nasze roślinki. Tłumaczyłam im, co to są flance, jak się je przygotowuje. Dosadzaliśmy też kwiatki w ogródku ozdobnym przy świetlicy.
Kulminacyjnym momentem całego projektu było uroczyste otwarcie stworzonego miejsca. Symboliczną wstęgę przecięli: Natalia Zwierz – dyrektor Domu Kultury w Ożarowie, Paweł Kuźnik – radny gminny i nowy sołtys Słupska, Henryk Janas, prezes tutejszej OSP oraz Sabina Kmiecik i Anna Kostrzewa. Na to wydarzenie przybyły też licznie panie z Klubu Seniora i Koła Gospodyń Wiejskich. Oczywiście nie mogło zabraknąć dzieci, które były bardzo aktywne w czasie realizacji całego projektu.
Po przecięciu wstęgi, wypróbowaniu nowych ławek oraz nacieszeniu oczu nowymi nasadzeniami, wszyscy obecni poszli na poczęstunek do świetlicy.
- Chcę bardzo serdecznie pogratulować tego projektu, bo to była bardzo fajna inicjatywa – mówiła Natalia Zwierz. - Teraz to miejsce wygląda zupełnie inaczej i jestem pewna, że będzie wam długo służyć. Dziękuję wszystkim, którzy tak zaangażowali się w ten pomysł. A pani Ani gratuluję, że udało się wszystko doprowadzić do końca.
- Brakowało nam takich ławek – dodała już na koniec Anna Kostrzewa. - Panie z Klubu Seniora powiedziały, że również tu będą się spotykać, że będą sobie oglądały kwiatki i je podlewały. Te mniejsze ławki będą służyć nam podczas spotkań przy ognisku. A na zimę wszystko schowamy, żeby nie niszczało.
Na utworzenie takiego miejsca i zrealizowanie całego projektu, świetlica wiejska w Słupsku otrzymała 3,5 tys. zł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze