Reklama

BMW kompletnie zmiażdżone. Kierowca przeżył wypadek

Koszmarny wypadek miał miejsce w pierwszą niedzielę sierpnia. BMW prowadzone przez młodego mężczyznę z impetem wjechało w przydrożne drzewa. Z auta nie było co zbierać. Kierowca cudem przeżył.

Do wypadku doszło w niedzielę 2 sierpnia, o godzinie 8:17, na drodze wojewódzkiej 480, na wysokości m. Ligota (gm. Burzenin, pow. sieradzki).

20-latek kierujący BMW nagle, z niewiadomych dotąd przyczyn, zjechał z jezdni, wpadł do rowu, a następnie z impetem uderzał kolejno w przydrożne drzewa. Siła zderzenia była wielka. Drzewa zostały połamane, a samochód kompletnie zniszczony. 20-latek został ranny i zabrany do szpitala.

- Na miejscu mężczyźnie została udzielona pomoc medyczna. Kierowca z obrażeniami został przetransportowany do szpitala w Sieradzu. Została mu też pobrana krew do badań, aby stwierdzić czy nie był pod wpływem alkoholu lub innych środków - poinformowała asp. Mariola Sucherska z Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.

Reklama

Na miejscu pracowało pięć zastępów straży pożarnej, policja i ratownicy medyczni. Sieradzcy policjanci ustalają dokładne okoliczności i przyczynę zdarzenia.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości