Reklama

„Bycie mistrzem Polski to coś nieprawdopodobnego!" – Jędrzej Kurzawa z Wielunia ze złotem w plażowej piłce ręcznej

Jędrzej Kurzawa, wychowanek MKSu Wieluń zdobył wczoraj, w niedzielę, 27 lipca, tytuł mistrza Polski w plażowej piłce ręcznej wraz ze swoją drużyną – SPR Puriną Kąty Wrocławskie. Finałowy turniej rozgrywany był w dniach 25-27 lipca na Starym Rynku w Płocku. W rozmowie z portalem kulisy.net opowiada o drodze do złota, smakach zwycięstwa i magii tej widowiskowej dyscypliny.

Jędrzej Kurzawa, 26-letni szczypiornista na co dzień grający w hali na pozycji rozgrywającego i wychowanek MKSu Wieluń, sięgnął po mistrzostwo Polski w plażowej piłce ręcznej w barwach SPR Puriny Kąty Wrocławskie. Jego drużyna pokonała w finale MKS Bodegę Grudziądz 2:1, pieczętując zwycięstwo po turnieju pełnym zwrotów akcji.

Finały rozegrano w dniach 25–27 lipca na Starym Rynku w Płocku. Zmagania miały wyjątkową oprawę, a poziom sportowy zaskoczył nawet najbardziej wymagających kibiców.

Od porażki do złota

Reklama

Kurzawa nie ukrywa, że droga do złota nie była łatwa. W sumie rozegrano 5 turniejów w plażową piłkę ręczną, a suma trzech najlepszych występów była brana pod uwagę w klasyfikacji generalnej. 

– Osiem najlepszych drużyn z całego sezonu dostawała możliwość zagrania w finale Mistrzostw Polski, my byliśmy jak dobrze pamiętam na 5. miejscu – mówił Jędrzej Kurzawa.

– W pierwszy dzień turnieju finałowego przegraliśmy z Gru Juko Piotrków Trybunalski, przez co żeby awansować do strefy medalowej musieliśmy wygrać pozostałe dwa mecze – relacjonował.

Reklama

– Udało nam się pokonać Konstantynów Łódzki 2:0, a później BHP Petrę Płock po shoot-outach 2:1. To zapewniło nam pewny awans – dodawał z satysfakcją.

W fazie grupowej SPR Purina trafiła na wyjątkowo wymagających rywali: ubiegłorocznych mistrzów Polski – BHP Petrę Płock, doświadczoną Gru Juko Piotrków Trybunalski oraz ekipę z Konstantynowa Łódzkiego. Presja była ogromna, ale drużyna z Kurzawą w składzie pokazała, że umiejętności ma spore.

– W półfinale zmierzyliśmy się z SPRP Damy Radę Inowrocław i pewnie pokonaliśmy ich 2:0. W finale z kolei zagraliśmy z MKS Bodegą Grudziądz i zwyciężyliśmy 2:1 (18:12, 22:24, 6:2 przyp.red.). To była niesamowita walka, a my zostaliśmy mistrzami Polski – opowiada z dumą. 

Reklama

Odskocznia od hali, pasja do piasku

Na co dzień Jędrzej Kurzawa gra na pozycji rozgrywającego w hali – reprezentuje barwy I-ligowego SPR Orlika Brzeg. Jednak to właśnie plażowa odmiana szczypiorniaka daje mu równie dużą radość z gry.

– W piłkę ręczną plażową gram nieprzerwanie od 2019 roku. To pewnego rodzaju odskocznia od sezonu halowego i możliwość spotkania się z chłopakami z drużyny – tłumaczy.

Kurzawa przypomina też, że nie pierwszy raz stanął na podium mistrzostw kraju, ale dopiero teraz sięgnął po najcenniejszy krążek.

Reklama

– W 2021 roku poczuliśmy jak smakuje medal, kiedy zdobyliśmy brąz w Darłowie, ale teraz jesteśmy mistrzami Polski. To coś nieprawdopodobnego. Chciałem podziękować trenerowi oraz chłopakom z drużyny – to co zrobiliśmy w tych finałach to ogromne osiągnięcie – mówi nasz rozmówca.

Sport emocji, sport efektów

Plażowa piłka ręczna to nie tylko gra – to spektakl. Każdy rzut przez plecy, każdy obrót w powietrzu może być wart podwójnie. Tu liczy się nie tylko skuteczność, ale i styl.

Mecze rozgrywane są w systemie dwóch połów, każda po 10 minut. Jeśli drużyny wygrywają po jednej połowie, o zwycięstwie decyduje „shoot-out” – emocjonujące rzuty sam na sam z bramkarzem, które przyprawiają o szybsze bicie serca nawet najbardziej doświadczonych szczypiornistów.

Reklama

SPR Purina Kąty Wrocławskie z Kurzawą w składzie w pełni wykorzystała te reguły. Efektowne zagrania, zimna krew w końcówkach i niesamowita chemia w zespole – to przepis na mistrzostwo.

Z Wielunia na szczyt

Historia Jędrzeja Kurzawy to dowód na to, że pasja, ciężka praca i konsekwencja mogą zaprowadzić na sam szczyt. Choć swoje pierwsze kroki stawiał w wieluńskiej hali przy ulicy Częstochowskiej pod okiem trenera Mariusza Hieronima Wolnego, dziś błyszczy także na piasku, a jego sukces jest powodem do dumy nie tylko dla Wielunia, ale i dla całej polskiej plażowej piłki ręcznej.

Reklama

– Bycie aktualnym mistrzem Polski jest czymś nieprawdopodobnym i chyba jeszcze do końca to do mnie nie dociera! – kończy z uśmiechem.

Niech ten złoty medal będzie więc początkiem kolejnych sportowych rozdziałów w karierze Jędrzeja, który nie boi się wyzwań – ani na hali, ani na piasku.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/07/2025 11:41
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości